• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Jacek Mroczek - x x x

    On idzie i ona idzie
    Ugniatają milczeniem śnieg
    Czas międli się między palcami
    Ubija na ziarenka pary

    Ona ma jakąś czapkę z białej wełny
    Może rękawiczki szare i grube rajstopy

    On myśli jak nie ugryźć się w język
    Zanim mróz upora się z szalikiem

    na komendę wron
    Oboje otwierają usta
    polują na słowa
    dwa kundle zza płotu

    Ona mówi do niego
    O sprawach trwalszych niż mrozy i roztopy nawet
    On zbija jej lato lodowatym śmiechem

    Wieczorem rozejdą się ich pory roku