Wiesław Kot - AKANT

Wyrwana ze stepu – pustynna roślina
do wrót wyobraźni – przychodzi legendą
Gdzie morze Śródziemne do Azji się wcina
jak ciernie jak osty – tło rzeźby zdobędą

Element zdobiący – tak zwany ornament
plastyczny muzyczny w poezję wpisany
wyryty wycięty – lub wydrukowany
Witruwiusz tak nazwał – spotkanie ze snami

W konkursie Akantu – rozlała się bania
poezji prozy – zagadek z przeszłości
Są sny przemądrzałych przebrane na zdania
są stali bywalcy i miejsce dla gości

Miesięcznik z legendy Korynckiej głowicy
splotami otacza ów koszyk z kwiatami
Znów jakiś FUNDATOR na AKANT odliczył
do stóp wyobraźni powraca liściami

Są wielkie kolczaste – są sprzed naszej ery
W niektórych działaniach – instynktów człowieka Tradycja z etyką – dla prawdy dość szczerej
nie wkłada kostiumów na żywo dopieka

Wciąż jest taki jak jest – choć czas zbyt ciekawy
bez modyfikacji – targany w ugorach
Hoduje ŚWIAT DOBRA – z odprysków Warszawy Oprawia GO w ramę – pracownia DEKORA

Kupuję Go w kiosku – od trzech lat bez mała
dla www kropka – AKANT–BIZ bez kasy
A czytać miesięcznik – Błachucka kazała
Na pół GO składajcie – to tyle TYMCZASEM