Jerzy Utkin - rauty bale bankiety - łaś się merdaj ogonem

Spis treści

łaś się merdaj ogonem

 

czasami coś cię najdzie masz wielką ochotę
zbuntować się gdy pan twój miesza cię tu z błotem

bo akurat winnego szuka gdzieś pod ręką
ciesząc się swoją władzą a twoją udręką

w obecności tych którzy w wyścigu o względy
coraz bardziej podobni do gnidy lub mendy

oni zawsze życzliwie będą przekonywać
że nie warto się stawiać nie warto sprzeciwiać

kto się jawnie ośmieli woli jaśnie pana
oponować nich zaraz padnie na kolana

iskierka zuchwałości musi być stłamszona
więc mówią ci nie pyskuj i gnij się w pokłonach

daj spokój nic nie wskórasz tylko się narazisz
tak już jest nic nie zmienisz i nic nie poradzisz

głośno żałuj za winy proś o przebaczenie
łaś się merdaj ogonem na każde skinienia

swego pana bądź gotów może ci pozwoli
wypić czarę goryczy lub zjeść beczkę soli

w nagrodę za pokorę i wierne spojrzenie
ze wstydu byś najchętniej zapadł się pod ziemię

Również tego autora