• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Irena Sawicz - Szukam słów …

    Szukam słów i metafor
    – w imbryczku co śpiewa kawę
    – w ogrodzie wśród kwiatów jabłoni
    – w czerwonych tulipanach i białej róży
    – w świergocie ptaków i małej muszelce

    Szukam pod płaczącym deszczem parasolem
    – gdy słońce świeci kulą ognistą
    – gdy chodzę ulicami miasta
    którego bruk jak wersy
    układa się w strofy

    Szukam słów…

    Może kiedyś narodzi się wiersz?

    Z archiwum

    Agnieszka Mąkinia - Niejeden wiersz bywa niemałą wyspą

    W praktyce edukacyjnej niektórzy nauczyciele języka polskiego zachęcają uczniów do ćwiczeń z pisania wierszy. Często w ten sposób ujawniają się talenty, którym można otworzyć drogę do sukcesu poprzez udział młodzieży w różnego rodzaju konkursach i turniejach literackich, mobilizujących do pracy nad językiem.
    Już od czternastu lat odbywają się na wyspie lednickiej interdyscyplinarne spotkania młodych artystów, zwłaszcza poetów, znane jako Lednickie Wiosny Poetyckie.
    Każde pokolenie miało i ma świadomość, że młodzież jest przyszłością narodu i należy jej zapewnić optymalny rozwój, uwolnić drzemiące w niej siły. Jest to możliwe przede wszystkim dzięki edukacji. Jedną z jej form są konkursy i warsztaty poetyckie. Pozwalają one młodym osobom, próbującym sił w literaturze, doskonalić własną pracę, sprawdzić się w twórczej rywalizacji i kreatywności języka.
    W Polsce organizuje się wiele turniejów literackich dla młodzieży, a szkoły i domy kultury prowadzą liczne warsztaty twórcze. Jednak niewątpliwie wyjątkową inicjatywą są Lednickie Wiosny Poetyckie, odbywające się na piastowskiej ziemi z pomysłu dziennikarki i poetki Stanisławy Łowińskiej. I o tym przedsięwzięciu edukacyjnym traktuje nasz tekst.
    Już samo miejsce zdarzenia należy do niezwykłych, bo Lednica to nasz początek. Stąd nasz ród, nasze korzenie. Wszystko tu mówi o protoplastach Polaków, ich kulturze, życiu. Wiatr historii szumi w gałęziach wierzb, zachęca do zgłębiania naszych dziejów i do powrotu w te strony. Historia i miejsca z nią związane są duchem narodu, jego sercem, sumieniem. Podobnie dzieje się z poezją. Jest ona świadectwem ludzkiej myśli, wrażliwości, bywa też głosem sumienia, drogowskazem, ukierunkowaniem na dobro. Nawet jeśli, zwłaszcza współcześnie, wydaje się, że ludzie są mniej podatni na jej piękno, że nie odczuwają potrzeby obcowania z dziełami poetyckimi tak często, jak to było w przeszłości, to jednak nadal dla części społeczeństwa jest ona istotna. Mimo że niektórzy pytają: „Któż to jest poeta? Komu potrzebny?", to w naszym kraju znajduje się wielu ludzi, w tym młodych, którzy podejmują pracę w tworzywie, zwanym słowem. Każdy z nich jest poetą, a więc tym, kto „nie przechodzi obojętnie obok piękna stworzonego świata, kto potrafi pochylić się nad jego wyrazem i owocować dobrem w działaniu".
    Lednica i poezja są ważne dla Polaków i właśnie polskim społecznikom, zapaleńcom udało się połączyć te dwie wartości narodowe, co zaowocowało dziełem znanym jako Lednickie Wiosny Poetyckie. Są to interdyscyplinarne spotkania otwierające młodym twórcom, zwłaszcza poetom, uczennicom i uczniom szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, okno na świat artystyczny. Pomagają one zaistnieć im w tym świecie i dają sposobność do spotkań na żywo z ludźmi, tworzącymi polską kulturę. Atrakcyjność tych spotkań z poezją, plastyką, muzyką i ludźmi sztuki, między innymi Leszkiem Długoszem, Grzegorzem Turnauem czy Krzysztofem Daukszewiczem, a także zwiedzanie Ziemi Lednickiej oraz fakt, iż centralnym punktem jest Turniej Poetycki „O Koronę Wierzbową", organizowany w Muzeum Pierwszych Piastów są pewną formą nagrody za twórczy wysiłek młodzieży. Natomiast ważnym zwyczajem Lednickich Wiosen jest także sadzenie wierzby w Gaju Poezji przez uczestników spotkań.
    Poetyckie Wiosny w Lednicy odbywają się co roku w ostatnich dniach maja pod patronatem władz oświatowych i mediów. A co leżało u początków, tych imprez? Jaki był cel i założenia organizatorów? Główna organizatorka i dobry duch lednickiego dzieła, Stanisława Łowińska pisze o tym następująco: „...pomyślałam o młodych talentach literackich, plastycznych, muzycznych, teatralnych, dziennikarskich, fotoreporterskich itp. Prowadzenie Klubu Młodego Dziennikarza, który założyłam w 1994 roku przy Młodzieżowym Domu Kultury Nr 1 w Poznaniu i spotkania literackie z młodzieżą szkolną w Lednogórze uświadomiły mi potrzebę wymiany kontaktów młodych, zdolnych ludzi i inspirowania ich do podejmowania aktów twórczych szczególnie w poezji. Słowem: celem, a zarazem owocem pobytu w Lednicy, uczestnictwa w Lednickiej Wiośnie Poetyckiej jest i powinna być nadal, próba poznawania i zgłębiania przez młodzież własnych możliwości twórczych".
    Cel ten z pewnością jest osiągany, gdyż trzynaście edycji spotkań organizowanych od 1997 roku zaowocowało wypromowaniem przynajmniej kilku twórców – laureatów Turniejów Poetyckich „O Koronę Wierzbową". Niektórzy z nich wydali własne tomiki poetyckie i czynnie działają na niwie poezji, a inni podjęli aktywność w świecie artystycznym. Są to m. in. Dagmara Walczyk, Agnieszka Gorońska, Weronika Kałwak, Marta Wryk, Nina Werbiłowicz i Bogna Hołyńska. Wśród młodych laureatów, którzy wchodzą w świat poezji i starają się w nim zaistnieć można wymienić: Katarzynę Spławską, Emilię Gałczyńską czy Mateusza Paszkiewicza. Udowodnili oni, że mariaż Lednicy i poezji (wyspy i poezji), to wyjątkowe dzieło, bo m. in. o ich utworach można powiedzieć, cytując jednego z jurorów konkursu poetyckiego na wyspie lednickiej – poetę Sergiusza Sternę-Wachowiaka, że „Niejeden wiersz bywa niemałą wyspą wzniosłości, piękna, wolności pośród piany bełkotu". Potwierdzenie prawdziwości tych słów niech stanowi utwór Agnieszki Gorońskiej, uhonorowanej pierwszą nagrodą w Turnieju „O Koronę Wierzbową" w 2005 roku.:

    „W Rybie"

    Sushi
    czule objąć
    pałeczkami.

    Płatki imbiru
    oddzielać pieczołowicie,
    jak dobro od zła.

    Pocałunek traci
    francuską narodowość,
    a zyskuje
    japońskie obywatelstwo.

    Myślę: „Przy Tobie mam dość
    europejskiego żarcia".

    Od początku roku 2010 Lednica zaczyna już żyć powoli przygotowaniami do XIV edycji Lednickich Wiosen Poetyckich. Każda edycja wzbudzała zainteresowanie mediów, a nadchodząca może okazać się wyjątkowa, gdyż będzie na niej obecna TVP Polonia. Oby więc, parafrazując słowa Marii Polcynowej zawarte w tomiku lednickim „Wianek z chmur" na tę kolejną edycję imprezy i wiele następnych: „Jak ożywczy deszcz z chmur spływały każdej wiosny nad Lednicę setki wierszy młodych poetów".

    Cytaty oraz wiersz zostały zaczerpnięte z publikacji pokonkursowych:
    „Strofy lednickie" red. Stanisława. Łowińska, Poznań 1997
    „Daj nam liści do Korony, Daj powracać..." Strofy lednickie red. S. Łowińska, Wydawnictwo „Bonami", Poznań 2002
    „Na niemałej wyspie" Strofy Lednickie red. S. Łowińska, Drukarnia Swarzędzka, Poznań 2003 „Z serca na serce" Strofy lednickie red. S. Łowińska, Wydawnictwo „Bonami", Poznań 2005
    „Imię wiatru" Strofy lednickie red S. Łowińska, Wydawnictwo „Bonami", Poznań 2006
    „Wianek z chmur" Strofy lednickie red. S. Łowińska, Drukarnia Oświatowa, Poznań 2008

    Anna Błachucka - Z okazji 200-ego numeru Piszę sobie...

    Leżą w SPA i narzekają, takie, co na wszystko mają, nuda z nimi ubaw ma.
    Choć tam coś im upiększają, to uroda mknie jak zając. A tymczasem ja: Piszę sobie w Małogoszczy i wysyłam do Bydgoszczy I wcale tego nie kryję, że z " Akantem" dobrze żyję. Heej o hej.
    Nie wciągną mnie paradoksy: diety, silikon, botoxy, depilator co włos rwie.
    Ja szczęśliwa bowiem bywam czy to chudnę, czy przybywam a dlatego że:
    Piszę sobie w Małogoszczy