Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478
  • +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Ariana Nagórska - Spadochroniarze

    (Zapowiedź cyklu o grzechach głównych)

    Spytano grzechy główne: Gdybyście leciały samolotem,
    spadochron tylko jeden miały
    i zdarza się awaria, śmierć zagląda w oczy,
    jak wybierzecie tego, kto bezpiecznie skoczy?

    – Ładne mi bezpieczeństwo! – żarłok zripostował. –
    Spadochron? Na sam widok już bym wymiotował.
    Jak się trafi awaria, to się tak upiję,
    że nie będę odróżniał, czy zmarłem, czy żyję.

    Leń westchnął: – Też bym wypił, co racja to racja,
    ale nikt mi nie poda, bo jest demokracja.
    Gdy nie chce mi się sięgnąć do flaszki przy nodze,
    jak sięgnę po spadochron? Ja w ten szajs nie wchodzę!

    Że chciwus się wycofa, nikt by nawet nie śnił,
    tymczasem machnął ręką. – Basta! Koniec pieśni.
    Spadochron nie ferrari, nie zastąpi fury,
    skacząc z nim podrę skóry, uszkodzę komóry.
    Banknoty bym ocalił, upychając w gacie,
    lecz nie mógłbym zapobiec drobnych monet stracie.
    Wolę umrzeć niż stracić, niech se gniewny skoczy.
    Przysłowie mówi jasno: „Biednemu wiatr w oczy"!

    – Że te ćwoki odpadną, byłem tego pewny,
    kij im w oko! Niech zdechną! –  rozkrzyczał się gniewny.
    Wtem głosik manieryczny, lecz o wielkiej skali
    sprawił, że jak barany ogłupiali wstali.
    – Lidera nie wyłoni plebejska anarchia,
    przecież już w tym zespole istnieje hierarchia.
    Walczyć z wami nie myślę, przy Mym Majestacie
    sami mi na kolanach spadochron oddacie!

    – Ja jestem seksowniejsza – szepnęła nieczystość –
    dostanę ten spadochron, bo to oczywistość,
    że się faceci w jego zaplątają linki,
    gdy uwolnię z gorsetu swoje nektarynki.

    – Ja głosuję na zazdrość – stęknął leń z tapczana –
    niech choć raz w życiu będzie dowartościowana.
    Ustalmy, że jej właśnie dać spadochron trzeba.
    – Świnie!!! To ja na ziemię, kiedy wy do nieba??!

    – No to cię skreślam  z listy, popaprana ty! –
    warknął gniewny. – Zostały nam osoby trzy.
    Ja i dwie durne baby, które za to cenię,
    że zdołały wywalczyć równouprawnienie.

    – To gównouprawnienie! – zaklęła nieczysta. –
    Gdy jest przewaga kobiet, chłop zawsze skorzysta!
    Na te słowa się gniewny jak tygrys nasrożył:
    – Macie czelność mi wmawiać, że z was bywa korzyść?!
    Wolę sczeznąć jak kundel, niż jazgotać z wami.
    Rozdrapcie w pył spadochron swymi pazurami!

    – Bez facetów nie wygram! – i nieczysta w płacz.
    – Masz me błogosławieństwo – rzecze pycha – skacz!
    Z wdziękiem, bez spadochronu, bo po ci on?
    I tak miękko zlądujesz, masz czaszę jak dzwon!
    Choć raz w swym nędznym życiu zrób facetów w trąbę,
    pokaż tym impotentom, na co stać seksbombę!
    Popraw stringi, włóż szpilki i wykonaj skok.
    Czy wiesz, że nektarynki dobre są na sok?

    Nieczystej pierś faluje, z ocząt płyną łzy:
    – Nie umrę w samotności, bierz spadochron ty.
    Odejdę w towarzystwie czterech panów aż,
    a ty skacz sobie w próżnię, bo się na niej znasz!

    Leń z nagła zauważył: – To jest fart nielichy,
    że uda się nam wszystkim umierać bez pychy.
    Ponoć to do zbawienia zasadniczy krok,
    być może niepisany nam piekielny mrok?

    Pycha w śmiech: – Więc wydaje wam się, ciemna maso,
    że rzecz, której nikt nie chciał, weźmie gwiazda z klasą?
    Nie dziw, że was piekielna spelunka nie nęci,
    bo umierając ZE MNĄ – zostaniecie święci!


    23-24 VIII 2012

     

     


    Również tego autora