Krzysztof J. Barański - Jan Piwnik czyści mundur przed wizytą w Pińsku

„Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie"
wypadała kartka zza podszewki
wspomnienie nigdy nie wysłane
spocznie pocześnie w pamiętniku

Tę plamę krwi spod Białorusi
rozpuszczą krople zimnej wody
a smugę pyłu od Szydłowca
rozsypię nurtom Korzeniówki

Jeszcze podeprzeć stary guzik
z orzełkiem srebrnym już w domyśle
opatrzyć wreszcie świętą dziurę
po ostatecznej kuli wroga

Teraz do Pińska lekkim biegiem
drogim pokłonić się kolegom

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież