Tadeusz Buraczewski - Riders on the Time Winds

http://www.youtube.com/watch?v=uzf2qrSsmyw&;feature=related

Zatrzymać czas – może to nie jest problem,
zatrzymać czas – wszystkie sposoby dobre...
Dla paru istotnych chwil
deltą się cofnie Nil.
Jak kiedyś – w piasku tumanach
-    rozpłynie się – karawana...
Kołyszesz się – jak piach w klepsydrze
idziemy prosto ku Tebom...
Wiatr nasze ślady zaciera –
my gramy w piekło i niebo.

Znam tę sentencję z papirusu,
i wiem już co mi powiesz,
że miłość jest jak stary pies
i musi kiedyś odejść...

Riders on the Time Winds
-    też pytasz tak jak ona
czy Jim Morrison krwią to pisał
czy poe – faraona...

I w kwarcach pełznie „King of snake"
-    rajem do piekła – można...
Odarta z kory tyś jak jabłoń
w słońcu co dziś – jak orgazm...

Kurz. Trzeszczy igła w ebonicie...
Śpiewając to mi powiesz:
że miłość jest jak stary pies
co musi kiedyś odejść...

Olejem rzeki sunie statek
-    boy – budzi...już śniadanie.
Drzwi do pustyni już rozwarte
-    Nil płynie jak Jack Daniels.


Znam dobrze piramidy cień,
Sfinks tę zagadkę  powie,
że miłość jest jak stary pies
i musi kiedyś odejść...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież