Ariana Nagórska - Satyra

Seria pt. „Dożynki literackiej rodzinki"


                             Analogia

– Skoro już się poeci tak licznie zebrali,
czemu nie ma żadnego słuchacza na sali?
– Życia nie znasz? W przychodni też się przecież zdarza,
że zbierze się tłum chorych, chociaż brak lekarza!


                                 Wyścig szczura i kultura

– Mam lat dwadzieścia jeden i tomiki cztery,
jest więc powód do dumy u progu kariery!
– Powód do dumy byłby, ambitny kolego,
gdybyś sto lat nam przeżył bez wiersza żadnego!


                                    Puenta

Prosimy, aby jurorzy swój werdykt uzasadnili
dosłownie w jednym zdaniu.
– Nawet geniusz się myli.


                                   Oczywistość

– W komunie jeszcze pani nie było na świecie,
skąd więc dzisiaj twórczości pięćdziesięciolecie?
– Fundator, od którego zależy nagroda,
zastrzegł, by ją dostała jubilatka młoda!


                    Obraz i słowo dobrane wzorowo

– Piszący mają świra! Moja ciotka Kinga
do książki o aniołach dała zdjęcie w stringach (!).
– Oj, to jeszcze nie świadczy, że na głowę chora,
książka ma przecież tytuł Anioły w horrorach.


                                   Cień pracy w dzień

– Spędziłem na obradach jurorskich pół dnia
i wiem, że nie wygrało godło „Lola K."!
– Bo tylko do piętnastej byłeś tam jurorem,
a rozszyfrowaliśmy autorkę wieczorem!


                                   Altruiści

Dodajemy w prezencie wiersze pani Ani
tym, którzy z naszym klubem od lat są związani.
– Więc tylko przyjaciele tomik dostać mogą?
– Tak. Nie jest naszym celem świństwa czynić wrogom.


                                   Gwiazda – zakała gniazda

Burmistrz wstrzymał dotację na remonty szkoły,
lecz wydał drukiem ucznia byłego bazgroły.
– Ta książka jest dowodem (rzekł, do walki gotów),
że szkołę trzeba zamknąć, bo kształci idiotów!


                                    Dzieło ponadczasowe

– Najmłodszemu z krytyków dałem swój poemat.
Czy prędko coś napisze w prasie na ten temat?
– Licząc średni czas życia, przy tej liczbie stron
w dokończeniu lektury przeszkodzi mu zgon.


                                   O reklamie co nie kłamie

Autorkę erotyków rynek wywiódł w pole.
Cały nakład tomiku kupiło przedszkole,
bo wnuczka taką książce zrobiła reklamę:
– W tych bajkach babcia jak dziecko
bawi się w tatę i mamę!


                                   Bez wymagań

– Jak mogłaś  zepsuć książkę, projekt jej okładki
zlecając niezdolnemu synowi sąsiadki?
– Niezdolny, ale za to nad wyraz uczynny.
Z moją córką się żeni. Zrobiłby to inny?


                                    Puls biznesu

Jeżeli pan w gazecie wspomni o mym dziele,
na symboliczną kawkę zapraszam w niedzielę.
– A nie mógłbym otrzymać kilku puszek piwa?
– Tak dobrze pan nie pisze. Rzecz to niemożliwa.


                                     Asekuracja

– Czemu poeci lubią półmrok mieć na sali?
– Żeby uciekający do drzwi nie trafiali!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież