Edmund Pietryk - Listy

Nocą otrzymujesz listy z tamtego świata
piszą o sztuce przetrwania i zakrętach losu
tym że wiersz można odnaleźć w porannej kropli rosy
Że wszystko było za wiele i wszystko za mało
że życie które ci zadano szybko posiwiało
Zostały ci jeszcze strzępy losu marne
elegie jak pieśni i hymny cmentarne
Jesienna burza ci daje lekcję umierania
To już ostatnie kartki z tej Księgi Poznania
Ta noc ma już tylko poetów obrońców
by w dzień powszedni dorównywać słońcu
Jakie było życie taka i zapłata
gdy za gardło cię ściśnie ostatni dzień lata
 Listy


Nocą otrzymujesz listy z tamtego świata piszą o sztuce przetrwania i zakrętach losu
tym że wiersz można odnaleźć w porannej kropli rosy Że wszystko było za wiele i wszystko za mało
że życie które ci zadano szybko posiwiało Zostały ci jeszcze strzępy losu marne
elegie jak pieśni i hymny cmentarne Jesienna burza ci daje lekcję umierania
To już ostatnie kartki z tej Księgi Poznania Ta noc ma już tylko poetów obrońców by w dzień powszedni dorównywać słońcu Jakie było życie taka i zapłata gdy za gardło cię ściśnie ostatni dzień lata

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora