Zofia Korzeńska - Wszyscy jesteśmy Judaszami

Judasz istnieje poza czasem, nie starzeje się,
jest księciem niezłomnym (i nie jest istotne,
jak nazywa się jego królestwo)
        Ks. Stefan Radziszewski, Kot czarny
 
Stwierdzenie zawarte w powyższym tytule i słowach motta zapewne nas bulwersują, ale chcemy czy nie chcemy, imię ‘Judasz’ w naszej kulturze zachodniej funkcjonuje jako symbol zdrady.
Pytanie tylko – co rozumiemy pod pojęciem ‘zdrada’? Bo zdrada niejedno ma imię. Po przeczytaniu Siedmiu twarzy Judasza , esejów ks. Stefana Radziszewskiego, kieleckiego teologa i erudyty-polonisty, człowieka „dwojga doktoratów", jak żartobliwie określił jego kwalifikacje naukowe wydawca książki, ks. Kazimierz Wojtowicz – głębiej się zastanawiamy nad znaczeniem zdrady i jej symbolem ‘Judasz’. Ks. Radziszewski w swych esejach szczegółowo analizuje siedem dzieł literackich (sześć XX-wiecznych i jedno XXI-wieczne), znaczących w naszej kulturze, poruszających w sposób nadzwyczaj wnikliwy problematykę zdrady, pojmowanej w szerokim tego słowa znaczeniu. Na przykładzie bohaterów omawianych książek rozważa ludzkie postawy z punktu widzenia zdrady: wobec siebie samego – swoich ideałów, swojej godności, zdrady wobec drugiego człowieka, zwłaszcza zdrady miłości, oraz zdrady wobec Boga – chodzi głównie o postawę wiary i moralności. Są to utwory: argentyńskiego pisarza Abelarda Castilla „Inny Judasz"; ang. pisarza Johna A. Cuddona „Testament Judasza"; Jana Grzegorczyka „Chaszcze"; Janiny Hertz „Mozaika z Noemi"; Ireneusza Iredyńskiego „Żegnaj, Judaszu"; grec. pisarza Nikosa Kazantzakisa „Ostatnie kuszenie Chrystusa" (w innym eseju Radziszewski pisze, że utwór ten jest prowokacją, a autor uchodzi za skandalistę ) oraz austriackiego pisarza Leo Perutza „Judasz Leonarda".     
Autorzy na przykładzie bohaterów wykreowanych przez siebie, ale mających korzenie w realiach życia, ludzi w większości współczesnych, dokonują dogłębnej penetracji psychologicznej, a nawet psychoterapeutycznej, odsłaniają obraz człowieka wszechczasów. A Stefan Radziszewski analizując wszystkie te utwory, stawiając ciągle pytanie, co to jest zdrada, z czego ona wynika, dlaczego wybrani bohaterowie dopuścili się zdrady, wobec kogo się jej dopuścili – wysuwa opartą na sądach autorów tezę, że „każdy z nas jest Judaszem". To przekonanie, powtarza się jak refren w całej książce, bo wynika z każdego analizowanego dzieła (por. s. 29, 54, 65, 71, 84, 111, 118, 123, 125, 141-142, 150, 186).
Dopuszczamy się zdrady, głównie wobec miłości – też w szerokim znaczeniu. Szczególnie mocno ten problem jest wyeksponowany w ostatnim z analizowanych utworów, w „Judaszu Leonarda". Radziszewski stwierdza: „Perutz zdradę Iskarioty opisuje jako ucieczkę przed prawdziwą miłością, jako lęk pychy, która chce kochać tylko siebie. Pycha i chciwość nie pozwalają Joachimowi-Judaszowi [bohaterowi powieści], aby jego serce zaczęło kochać naprawdę" (s. 195). Egoizm i pycha stanowią też zasadnicze cechy bohatera Testamentu Judasza Cuddona – Patricka Kane’a. Jednak ten egoista, odmiana Casanovy i Jamesa Bonda, nękany przez wyrzuty sumienia jak Judasz, powoli dojrzewa do odbycia spowiedzi i zdobywa się na szczery akt skruchy i pokuty, dostępując miłosierdzia Bożego, czego za życia zabrakło biblijnemu Judaszowi, jak podają ewangeliści. A w chwili jego śmierci? Któż to wie?   
Już od czasów starożytności ukazuje się jeszcze inne wersje postaci Judasza. Przedstawia się go nawet jako ogólnoludzkiego bohatera (m.in. twierdzi się, że Judasz spełniał wolę Bożą, bo pomagał Chrystusowi w sprawie zbawienia świata). Zwłaszcza czynią to wyznawcy poglądów gnostyckich, którzy nie tylko uniewinniali Judasza, ale nawet go czcili. Szerzej na ten temat pisze w swej książce Horacio E. Lona, Judasz Iskariota. Legenda i prawda (polskie wyd. Kielce, 2008).
Radziszewski, podejmując temat judaszologii, nawiązuje także do głośnego w ostatnich latach w świecie zachodnim paraapokryfu z II w. n.e. pt. Ewangelia Judasza (w Polsce wydanego w 2006 r.) i odwołuje się do dyskursu w dziełach literackich. W swoich esejach dotyka sprawy różnych motywów działania Judasza, wysuwanych przez autorów książek, które rozpatruje. Pisarze próbują zrozumieć przyczyny, którymi mógł się kierować Judasz w swoim czynie, uznanym powszechnie za haniebny, i uzasadnić je psychologicznie. Wysuwano w ciągu wieków (znajdziemy je także w omawianych przez Radziszewskiego utworach), różne przypuszczalne motywacje, czasem nawet dziwaczne, ale zawsze możliwe w ludzkim losie, wylęgłe w ludzkim pokrętnym czasem wnętrzu. Skala przypisywanych Judaszowi motywów jego postępku jest szeroka. Twórcy analizowanych przez Radziszewskiego utworów sugerują nie tylko podany przez ewangelistów argument chciwości, wynikający z kupieckiej żyłki Judasza. Niektórzy autorzy, np. Janina Hertz, próbują doszukiwać się przyczyn zdrady i potem samobójstwa Judasza w jego zakompleksieniu, wynikającym m.in. z tego, że był w dzieciństwie niekochany przez rodziców.     
Innym rodzajem motywacji miało być bardzo silne zaangażowanie patriotyczne Judasza. On „zainwestował" w sprawę Jezusa z Nazaretu swoje życie – czas, pieniądze, a Jezus nie spełniał oczekiwań nie tylko jego, ale też narodu żydowskiego. Ta polityczna motywacja jest wykorzystywana chyba najczęściej przez obrońców Judasza w literaturze dawnej i współczesnej. Rzekomy czy prawdziwy patriotyzm Judasza i nienawiść do Rzymian oraz jego wyobrażenia, że Jezus stanie na czele wojny wyzwoleńczej z Rzymem, a potem rozczarowanie, bo Jezus myślał inaczej – wydają się niektórym obrońcom Judasza najtrafniejszym uzasadnieniem jego zdrady. Jest jeszcze wiele innych teorii judaszologicznych. Wszystkie potwierdzają tylko, że człowiek jest istotą skomplikowaną, a zdrada jest grzechem powszechnym. Nasz eseista nie próbuje jednak rozstrzygnąć tego od wieków trwającego w świecie chrześcijańskim sporu między oskarżycielami biblijnego Judasza a jego obrońcami. Jego czyn nazywa haniebnym, ale w sprawie przeklęcia lub wybawienia przez Boga osoby Judasza nie zabiera głosu. Podobnie odnosi się do Judaszów symbolicznych, którymi są niektórzy bohaterowie analizowanych utworów. Tytuły podrozdziałów każdego z esejów stanowią rodzaj syntezy aksjologicznej omawianych dzieł. Autor Siedmiu twarzy Judasza, charakteryzując bohaterów, ocenia ich zachowania, wnika w ich psychikę, w problemy, w motywy postępowania.  
Podsumowując: Siedem twarzy Judasza to zbiór esejów o siedmiu utworach naszych czasów, prezentujących postać Judasza współczesnego. Jest to studium na temat egoizmu, próżności, pychy, zdrady, zakorzenionych w każdym z nas. A w gruncie rzeczy jest to książka o ludzkich kompleksach. Bo rodzicami pychy są kompleksy. Brak pełnego poczucia swojej wartości przeradza się, jako rekompensata, patologicznie w pychę. A któż z nas nie ma jakichś tam kompleksów? Wszak jesteśmy dziećmi Adama i Ewy, ciąży na nas poczucie ich winy, a więc niedomiar wartości. Z tych kompleksów i lęków o swoje ja, z tych odmian egoizmu, wynikają wszelkie formy zdrady, będące paradoksalnie zdradą przede wszystkim wobec siebie. „Taka jest – uważa Radziszewski – natura każdego człowieka. Powołany, aby żyć w światłości, raz po raz upada zwabiony kusicielskimi kolorami zdrady" (s. 192). „Taki jest człowiek-grzesznik Cuddona – cierpiący jak Hiob, pełen zdrady jak Judasz. Zdradza, ponieważ cierpi, i cierpi, bowiem zdradza" (s. 47). Tacy są bohaterowie pozostałych książek omawianych przez eseistę.
Książka ks. Stefana Radziszewskiego to studium filozoficzno-psychologiczne, skłania do autorefleksji. Jest to książka moralitet, a nie tylko zbiór szkiców krytyczno-literackich.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież