Wojciech Kawiński - Rytmy zaokienne

Burza od-
jechała piorunem
Żółte wody wyschły
na glinianych polach.
Sąsiadowi ukradli rower.
Robotnicy o zmierzchu
Zeszli z budowy. Starzy
poszli spać. Młodzi nie chcieli
przestać. Więc wyszła
na jaw
złośliwa przewrotność
losu. Cisza. Na-
tężenie
dźwięków. I dalej
w tym stylu –  

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora