Krystyna Sylwestrzak - Limeryki

Piękność
Warta uwagi jest piękność z Pakości.
Jej torebka to istny mieszek różności.
Czego tam nie ma? Ach! Na ten temat
Napiszę (chyba) oddzielny poemat,
Gdy mi na wyliczanie starczy cierpliwości.

Jarek z Jarocina
Kilka lat temu w mieście Jarocin,
Młokos Jarek zakochał się w CIOCI –
Gdy się o tym dowiedział WUJEK,
Nie obeszło się bez bójek –
Zostało po tym trochę trocin.

Leśniczy?
W nadleśnictwie Braniewo
Ktoś wciąż skrzętnie „sprzątał" drzewo.
Ów tajemniczy „leśniczy"
Teraz kratki w oknach liczy,
Gdy zechce popatrzeć na niebo.

Ojciec
Pewien ojciec ze Straszyna
Straszył córkę, straszył syna.
Wzbudził w tym emocje straszne:
- Czemu straszy dzieci własne?
Czyżby po to je poczynał?  


Krycha

Mieszka w Gdańsku. Lokum? – Szopy.
A w Motławie moczy stopy.
Jednak, jednak najczęściej
Szukając sensu w bezsensie
Limeryki pisuje na kopy.   
    

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież