Agnieszka Pułaczewska - Subrealizm

kiedy Mironowi piec zabrali
tylko szara naga jama pozostała
której nazwę na sylaby dzielić można

a gdy mi wiary zabrakło
pozostała szara naga rana
wielka dziura
nie do zaklejenia
pusta bez odzewu ciśniętego kamienia
szara naga rana
na głównym planie ośrodka centralnego

szara naga rana
którą dużym kołem omijać trzeba
by nie utonąć w strumieniu mojej świadomości

pozostała tylko szara naga rana
a czas odmawia współpracy
grając po przeciwnej stronie
z uporem wciąż w niej jątrzy

pozostała mi moja szara naga rana
a czekanie inicjatyw pozbawione
wielkie doły mi w niej kopie

i jeszcze koleiny bezsensu
na stertę prób poddania
przesypuje dziurawą taczką

kompostuje i spulchnia
moją szarą nagą ranę
bezlitosnym powątpiewaniem
nawilżając do absurdu wysuszone połacie
żółcią podziurawionej wątroby

posypują solą
moją szarą nagą ranę
bym nie mogła poślizgnąć się na własnym pomyśle
bym nie wyłożyła się na swej własnej niedoli

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież