Olimpia Gogolin - W poszukiwaniu poezji prawdziwej.

Konstanty Ildefons Gałczyński jest poetą wszechstronnym. Jego twórczość, tak różnorodna, a jednocześnie tak spójna, niesie z sobą pewien czar. Poematy jego autorstwa to dzieła wyjątkowe. Czytelnik odnajduje w nich potwierdzenie wielkości Gałczyńskiego jako poety umiejętnie łączącego to, co liryczne, z epiką, satyrę z groteską, kabaretowość ze szczyptą nostalgii. Zgodnie z rozróżnieniem, jakiego dokonała Teresa Wilkoń w studium Poematy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, można mówić o podziale poematów autora Zaczarowanej dorożki ze względu na ich charakter. Do pierwszej grupy, w której dominantą staje się satyra i groteska, należą tylko cztery poematy. Drugą grupę tworzy dziesięć utworów skupiających się na przeżyciach autora, a zatem pełnych refleksji lirycznych.
Poeta, dla którego kontakt z publicznością czytającą stanowił niezwykle ważny element, doskonale wyczuwał potrzeby odbiorców swych dzieł. Wlewał w ich serca to, czego oczekiwali, to, czego im w danej chwili brakowało, ale pozostawał przy tym wierny samemu sobie. W tym miejscu warto podkreślić, że mimo umiejętności zaspakajania potrzeb czytelnika masowego, Gałczyński niezmiennie pozostał artystą wielkim.
Jednakże uwielbienie poety przez odbiorców silnie kontrastowało z opiniami, jakie pojawiały się ze strony krytyki literackiej. Niejednokrotnie były to słowa niezwykle ostre, co nie mogło nie wpłynąć na człowieka o tak ogromnej wrażliwości, jakim był autor Zaczarowanej dorożki.
Książka Teresy Wilkoń daje wyraz tym głosom. Autorka przywołuje poglądy wielu badaczy. Są to opinie zarówno krytyczne, jak i pełne podziwu dla niezwykłego talentu poety. Czasem cytowane osądy służą potwierdzeniu tez badaczki, a czasem stanowią punkt wyjścia do analizy danego zagadnienia. Teresa Wilkoń niejednokrotnie podejmuje polemikę z opinią wybranego krytyka. Wysuwając liczne argumenty, weryfikuje jej trafność. Dokonując analizy, stara się pozostać obiektywna. Często docenia wartość utworów Gałczyńskiego, ale kiedy zaistnieje taka potrzeba, dostrzega ich mankamenty. Cenne jest to, że każda z tych ocen zostaje dogłębnie umotywowana.
Autorka sięga po genologię poematów, aby ukazać ich rozwój i występujące pomiędzy nimi zależności. Zabieg ten nabiera szczególnego znaczenia, gdy zważy się na fakt, że poematy Gałczyńskiego przynoszą poprzez swój oryginalny charakter nowe odmiany gatunkowe (poemat nadrealistyczny oraz poemat surrealistyczny). Rozważania natury genologicznej są punktem wyjścia do analizy utworów Gałczyńskiego.
Teresa Wilkoń stara się umiejscowić wybrany poemat w konkretnej przestrzeni i czasie, podkreślając tym samym charakter i rolę danego dzieła w życiu autora. Wskazuje też na genezę czy inspirację, jaka stała się podstawą do napisania poematów (między innymi Zaczarowanej dorożki). Nie bez kozery zwraca również uwagę na postać Natalii Awałow, żony poety. Umiejętnie ukazuje rolę, jaką Natalia odegrała w życiu autora Niobe. To Ona stała się źródłem natchnienia. Jednocześnie pod wpływem uczucia utwory Gałczyńskiego uległy zmianie.
Interesującą częścią studium staje się charakterystyka zwrotów, zdrobnień, jakich używał poeta, mówiąc o i do żony. Teresa Wilkoń stara się określić pochodzenie owych form imienia, sięgając na przykład do specyfiki języków obcych.
Czyniona analiza dzieł uderza dogłębnością. Badaczka podejmuje próbę analizy tematów, motywów przewodnich, toposów oraz słów–kluczy, właściwych dla poematów Gałczyńskiego, mistrza gry semantyką. Wilkoń koncentruje się na pojedynczych słowach, jak ma to miejsce w przypadku Balu u Salomona, gdzie przedmiotem rozważań staje się „Taormina". Autorka dzieli ów wyraz ze względu na tworzące go litery, omawiając tym samym rolę, jaką odgrywają w nim zarówno spółgłoski, jak i samogłoski. Niejednokrotnie Teresa Wilkoń poszukuje również znaczeń poszczególnych słów, sięgając do źródeł ich wykorzystania przez poetę. I tak czytelnik dowiaduje się, skąd w Balu u Salomona pojawia się „Gulistan", co w poemacie Niobe oznacza przymiotnik „bergamasca", czy  skąd wywodzi się zwrot „TEATR KRÓLA SZLAFARII" (Zaczarowana dorożka). Badaczka nie pomija również kwestii tytułów. Dokonuje ich analizy ze względu na występujące w nich słowa, a czasem odsłania ich symboliczne znaczenie. Tak dogłębna analiza pozwala jej wskazać różnorodność wykorzystywanych przez Gałczyńskiego środków artystycznych, jak i dokonać charakterystyki nurtów stylistyczno – językowych poety.
Książka Poematy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pełna jest wielopłaszczyznowych ujęć problemów. Badaczka wskazuje na przykład na dychotomiczność ukazywania nocy. Z jednej strony to motyw silnie związany z księżycem, światłem pochodzącym od świec czy latarń; z drugiej strony to pora, gdy przed oczyma miasto odsłania mrok i skrywane za dnia sekrety.
Autorka kładzie także nacisk na stronę muzyczną utworów. Jest to tym bardziej cenne, że poematy Gałczyńskiego odznaczają się oryginalnymi rozwiązaniami artystycznymi także w tej sferze dzieł literackich. Niejednokrotnie były one budowane w oparciu o elementy charakterystyczne dla utworów muzyki poważnej. I tak na przykład poeta poprzez strukturę utworu nawiązywał do symfonii, czy koncertów. Badaczka analizuje nie tylko fachową terminologię muzyczną, ale także słowa, których brzmienie nawiązuje do muzyki (jak w przypadku litery „i", która doskonale odzwierciedla wysokie tony skrzypiec). Uroku omawianej pozycji dodaje także szata graficzna. Twarda okładka z wizerunkiem zaczarowanej dorożki i zaczarowanego konia wprowadza w klimat książki. Użyte rekwizyty, tak przecież dla Gałczyńskiego charakterystyczne, stanowią doskonałą zapowiedź tego, z czym czytelnik studium będzie miał przyjemność obcować.
Wszystkie wymienione walory, ale nie tylko one, stanowią o wartości studium autorstwa Teresy Wilkoń. Pozycja ta, będąca interesującą monografią, omawia temat
w sposób z jednej strony niezwykle szczegółowy, z drugiej zaś nie zapomina o odbiorcach obcojęzycznych (w tym miejscu warto podkreślić, że książka ta we fragmentach zostanie przybliżona włoskim czytelnikom). W trakcie lektury można odnieść wrażenie, że stanowi ona momentami obronę poety. Autorka wskazuje na oryginalność i nowatorstwo poematów, od których przecież zaczynały się artystyczne poszukiwania i przełomy Gałczyńskiego. Porusza również kwestię zawirowań poety pośród obcych systemów ideologicznych. Jednak nie można zapominać, że to właśnie Gałczyński, mimo trudnych czasów, staczał bój o zachowanie artystycznej niezależności (jej przejawem miała pozostać wierność najważniejszym motywom i stosowanym środkom wyrazu).  To on zawsze poszukiwał poezji prawdziwej. Takiej, która trafia do serc czytelników, pozwala odbiorcom rozkoszować się czarem dzieł poetyckich i która „ocaliłaby od zapomnienia" nie tylko Jego, ale i to wszystko, co kochał.
Teresa Wiłkoń: