Tadeusz Lira-Śliwa - Historia i literatura

Łęczyca uzyskała prawa miejskie przed 1267 rokiem. W XIII-XIV wieku była stolicą księstwa, a od XIV wieku do 1793 roku – stolicą województwa. Obecnie jest miastem powiatowym (woj. łódzkie).
    Towarzystwo Naukowe Płockie (oddział w  Łęczycy) i Towarzystwo Miłośników Ziemi Łęczyckiej w Łęczycy – wydały wspólną książkę ks. ANDRZEJA SZYMANIAKA i MIROSŁAWA PISARKIEWICZA: Wiersze wybrane (zbiory: Impresje i Wyjście; 2011).
Ks. A. Szymaniak (ur. 1955) aktywnie uczestniczył w  katolickim ruchu Światło-Życie; popularyzował z powodzeniem twórczość Marii Konopnickiej. Wydał w 2005 roku w Bydgoszczy zbiór wierszy Zamyślenie troskliwe. Danuta Gajewska-Rychlewska, redaktorka Wierszy wybranych, pisze w recenzji wydawniczej, że ks. A. Szymaniak nie szuka modnych wypowiedzi literackich, lecz koncentruje uwagę na wydarzeniach ważnych dla Łęczycy i jej mieszkańców (s. 5). Ksiądz-przewodnik oprowadza czytelników po średniowiecznym Królewskim Zamku (tytuł wiersza, s. 27):

Gdy zapada już noc,
Biała Dama chodzi na wieży
i łęczycki szlachcic Boruta
skarbów króla Kazimierza szuka,
błądzi po królewskich komnatach,
do skrzyń zabytkowych zagląda
czy nic nie zginęło ze skarbu
(...)
    Gdy świt się budzi, zjawy znikają, / by nie straszyć idących do pracy i szkoły ludzi.
    Ulubioną figurą retoryczną ks. A. Szymaniaka jest apostrofa. Stanowi ona bezpośredni i uroczysty zwrot do osoby lub zjawiska, utrzymany w intonacji wykrzyknikowej. W utworze pt. Ostrobramska (s. 13) znalazłem szczególne wersy:

O Pani,
„co w Ostrej świecisz Bramie",
skromnością szaty swojej
i blaskiem Twojej dobroci
rozjaśniasz ciemny mrok...
Pani Ostrobramska, samotna i cicha, czuwa nad Wilnem. Jej spokojne trwanie jest oparciem dla poety-wędrowca:
Biegnę ku Tobie
w moich marzeniach,
upadam przed Tobą zmęczony,
wiem, że mnie wysłuchasz
i pocieszysz
Matko naszego miasta.
Ks. A. Szymaniak jest tradycjonalistą poetyckim. W jego wierszach dominuje liryka bezpośrednia, tzn. typ utworów, w których podmiot bezpośrednio przedstawia swój świat wewnętrzny, najczęściej w formie monologu mającego charakter wyznania.
Mirosław Pisarkiewicz – ur. 1963, historyk, mieszkaniec Sieradza – prezentuje w Wyjściu inny typ poetycki. W jego zbiorze przeważa liryka pośrednia, tzn. typ utworów, w których podmiot i jego przeżywanie ujawnia się nie w postaci wyznania, ale przez konstrukcję świata przedstawionego, zbudowanego z elementów istniejących poza świadomością „ja" lirycznego lub poprzez bezosobową refleksję. Ciekawa rzecz, że doświadczony poeta wprowadził do tomiku kilka utworów bezpośrednich, m.in. Monolog z mamą (s. 42):
pogubiłem się mamo
pewnie dlatego
że zbyt wiele zapomniałem
byłem nieuważny
patrzyłem w niepotrzebną stronę
Współczesny poeta przestał rozumieć siebie, przestał też pojmować dawnych poetów i... ptaki na wietrze. Zakończenie tego utworu ma wymiar metafizyczny: czas teraźniejszy łączy się z czasem przeszłym:
taka dziwna noc
skrzypi podłoga
jakbyś przygotowywała obiad w kuchni

a przecież w naszej kuchni podłoga jest kamienna

W Wyjściu osobiste doświadczenia poety przeplatają się z jego myślami o wielkich osobistościach, np. o papieżu Janie Pawle II (Wiosło Karola Wojtyły, s. 44). M. Pisarkiewicz przedstawia też w swoim tomiku biografie znanych poetów (Bruno Jasieński rozmawia  z Bogiem, s. 53; Rimbaud, s. 58; Poświatowska, s. 59). Jego ulubionym podmiotem lirycznym jest Beatrycze Portinari – ukochana Dantego. Największy poeta włoski (1265-1321) spotkał Beatrycze kilka razy w życiu; nie rozmawiał z nią nigdy, a unieśmiertelnił ją w swoich dziełach, m.in. w Boskiej komedii. Ciekawa rzecz, że młoda florentynka prezentuje w wielu tekstach doświadczenia życiowe autora (opinia Gajewskiej-Rychlewskiej, s. 5). Beatrycze na koncercie (tytuł wiersza, s. 45):
(...) dziwi się
że w prozaicznym świecie
przez który codziennie się przedziera
w drodze do pracy
w drodze na zakupy
w wędrówce z workiem odpadków
w pojedynku ze sobą
jest tylu chętnych do słuchania wierszy
dotykania drżenia strun
Beatrycze poznała naszą ponowoczesną epokę i... postanowiła powrócić do średniowiecznej Florencji. W tytułowym wierszu mówi do autora:
-    a teraz muszę już wyjść
(...)
-    wiem że trzeba tu być żeby móc stąd odejść
ale teraz idę już do drzwi
zostawiam wszystko
bezpłodność marzeń i mirabelkę za oknem
wróble na parapecie
i list od przyjaciela podarty chwilą zwątpienia

I Beatrycze odchodzi:
strącając kurz z framugi
i z poczerniałego krzyżyka rodziców
zdrewniałego przy drzwiach
Dwuosobową książkę dopełniają impresjonistyczne akwarele Mirosławy Żydek oraz artystyczne fotografie Ewy Galińskiej-Pisarkiewicz i M. Pisarkiewicza.

Ks. Andrzej Szymaniak, Mirosław Pisarkiewicz, „Wiersze wybrane" („Impresje", „Wyjście"); Wydawcy: TNO (Oddział w Łęczycy), TMZŁ w Łęczycy; Łęczyca 2011, ss. 80

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież