Tadeusz Zawadowski - NIE MA OJCA

Pamięci Ojca

Nie ma już ojca Ptak na gałęzi
odmawia swoją modlitwę Odlatuje
poza granice ogrodu Słońce chyli się
ku zachodowi

Nie ma już ojca Siadamy na tarasie
i wspominamy nasz dom w Eliaszówce
którego też nie ma Po twarzy ojca spływa
łza

Upada na zbutwiałe okiennice i patrzy
poprzez nie na zielone pagóry Podnosi się
i biegnie nad Horyń którego źródła
wypływają z dzieciństwa
mojego Ojca

Znów siedzimy na tarasie Rozmawiamy
o rzece
Horyń wciąż płynie Tylko

 nie ma już ojca


    I Nagroda

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież