• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Jacek Mroczek - ***

    Dowiedziałem się o tym
    Patrząc na termometr
    czoło córki parzyło mi palce
    Nie przeżyję tej nocy
    Powiedziała ptasim szeptem
    Co mijało się z prawdą jak moje strachy

    W telefonie internet i żona w drzwiach
    Pani nie żyje
    Dwieście pięćdziesiąt zamyśleń,
    potem mówiono że trzysta z hakiem ich było
    koniec słynnej loteryjki

    Córka zasnęła chrapliwą gorączką
    Lekarstwa zaczną działać za kwadrans
    Po godzinie znów będzie się śmiała
    Domagając się  gry w zagadki
    Jest jedna na dziś
    Czy nie można z tym było poczekać

    A ona przez sen o ranie której nie ma
    Pani tu była i wyszła
    Nasz kot tylko podniósł głowę
    Pusto mu się zrobiło pod kaloryferem

    mróz tej nocy ogromny
    Oby zamarzły szlaki do nieba
    Bo po co było iść w taki ziąb
    Pod pachą pewnie ten niechciany nobel
    Papierosy i notes
    Nie lepiej tu zostać z nami

    Córka ma siedem lat
    Obudzi się i podrośnie
    Pozna panią za kilka lat
    Dla niej będzie pani
    Szelestem kartki zapachem papieru
    Monotonnym głosem nauczyciela

    A pani nam tak po prostu odeszła.