Emil Biela - Przewrotna proza autobiograficzna

To duża zaleta, jeżeli pisarz potrafi pisać o sobie samokrytycznie i bez upiększających retuszów i samouwielbienia. MICHAŁ WITKOWSKI (ur. 1975), autor dwóch zbiorów opowiadań: Copyright i Fototapeta i sławnej nawet poza Polską powieści Lubiewo (tłumaczonej na dwadzieścia języków), laureat kilku polskich nagród literackich   (Nike,   Gdynia), a także Paszportu „Polityki" za powieść Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej. Wydał obecnie dość przewrotną, bo utrzymaną w ironicznym tonie powieść autobiograficzną. Wydawca – Świat Książki – zakwalifikował ją do powieści kryminalnych, co jest w dorobku literackim Witkowskiego novum. Jednakże Drwal z trudem mieści się na półce z kryminałami.
Drwal to proza brutalna obrazowo i językowo. Z pewnością czytelnicy będą ją odbierać jako autobiografię. Witkowski będąc mistrzem metafory i wirtuozem językowym gra na jednej nucie. Może szokuje czytelnika, ale o to z pewnością mu chodzi. Odnosi się wrażenie, że zadziwia sam siebie. Drwal w pewnym stopniu przypomina twórczość hiszpańskiego malarza i grafika, teoretyka malarstwa, Salvadora Dalego (1904-1989). Surrealista Dali pewnie nie zaakceptowałby nadmorskiego klimatu, w którym rozgrywa się akcja książki Witkowskiego. Jesienna aura, prawie mogilna jakaś, to z pewnością nie dla Hiszpana, ale nadrealizm wydarzeń, ich niezwykłość i nieprawdopodobieństwo z pewnością by mu przypadły do jego artystycznego gustu.
Na obwolucie książki wydawca następująco streszcza Drwala: Michał, trzydziestosześcioletni literat, wyrusza na nieco niekonwencjonalne wakacje. Późną jesienią wyjeżdża nad lodowate polskie morze, by na zaproszenie mało znanego sobie mężczyzny zamieszkać w zagubionym w lasach domku. Gospodarz otacza się aurą tajemnicy. Zaciekawiony pisarz rozpoczyna amatorskie śledztwo. Wpada na ślad zaginięcia przed laty lokalnej piękności. Wszystkie tropy prowadzą do starego ośrodka wypoczynkowego, który rozkwitał w czasach Peerelu. Bohater nie spodziewa się, że leśniczówka kryje również mroczną tajemnicę, jego śledztwo rozpęta groźne namiętności.
Akuratne streszczenie. Kusi, aby do Drwala przyłożyć miarę, którą mierzy się pisarstwo Janusz Głowackiego, ale to doprawdy inna bajka literacka tkwiąca w nas i obok nas...  

Michał Witkowski: Drwal, Świat Książki, Warszawa 2011, ss. 441      

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora