Maja Rosińska - Będę stać

Na granicy deszczu ze słońcem
Wzbijając w powietrze
Oczyszczające bure kałuże.

Będę pisać
Zbyt szczere listy miłosne
Zafarbowane rumieńcem
I podszyte nawiną nadzieją.

Będę wylewać
soczyste łzy
Przez śmierć nieznanego motyla
Otulone szczerym śmiechem

Będę szalenie dobra
Zbyt wrażliwa
skryta i otwarta zarazem
po prostu b ę d ę  ż a b ą