Archiwum

Marzena Jochymek-Sobczyk Labirynty słów i labirynty w słowach (NA DWA)

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Mitologia to poezja, a język poezji jest bardzo elastyczny.
Joseph Campbell Potęga mitu



Labirynt  i jego kulturowa percepcja
Przedmiotem analizy w niniejszym szkicu językoznawczym będzie porównanie znaczenia i pełnionej funkcji wyrazu labirynt w idiostylu Andrzeja Stasiuka  i Brunona Schulza.  Celem ekscerpcji tekstów obu autorów jest określenie motywacji użycia wyrazu labirynt, tworzonych przez niego pól leksykalno – semantycznych, oraz uruchamianych przez ten wyraz znaczeń i konotacji.
Tekst literacki – co podkreśla B. Witosz – często odbiega od zapisu potocznego odbioru rzeczywistości. Rozpoczynając analizę leksemu labirynt w obrębie idiostylu pisarza wchodzimy z jednej strony w warstwę semantyki tej przestrzeni (w obrębie świata przedstawionego w narracji), jak i językowej koncepcji opisu, a więc sposobu organizowania doświadczenia perceptualnego i roli danego leksemu, z drugiej. (por. B. Witosz 1997:7-10)
Labirynty w procesie historycznym i etnograficznym przybierał rozmaite kształty i formy. Istniały jednak pewne charakterystyczne, uniwersalne właściwości labiryntów w sensie przestrzeni rzeczywistej:



[…] były przestrzenią znaczącą i wyodrębnioną, przestrzenią, która stanowiła coś więcej niż tylko specjalny segment, z jakichś względów wydzielony, była także swoistym przekazem, zawsze bowiem łączyła się z wierzeniami bądź rytuałami, a jej struktura odpowiadała z reguły jakiejś koncepcji świata, stanowiła jej mniej lub bardziej bezpośredni wyraz. (M. Głowiński 1990:131)

A wszystko to w różnych od siebie kulturach, różnym czasie historycznym i różnych miejscach.
Rozważania na temat istoty labiryntu są inspiracją dla historyków, historyków sztuki, antropologów, antropologów kultury, teoretyków literatury, oraz wielu innych badaczy, z językoznawcami włącznie. Badaniem jego bogatej i skomplikowanej historii zajęli się przede wszystkim Paolo Santarcangeli (1982) i Paul de Saint-Hilaire (1994), a na gruncie polskiej tradycji literackiej Michał Głowiński (1990:129-216).
W nowej metodologii opisu leksykalno-semantycznego związki językoznawstwa z praktyką społeczno- kulturową są coraz wyrazistsze – dostrzega R. Tokarski. Powoduje to według badacza „konieczność odwoływania się do tzw. pozajęzykowej wiedzy o świecie czy wiedzy kulturowej"(R. Tokarski 1995:39), zwłaszcza w praktyce analitycznej, czyniącej zindywidualizowany język artystyczny głównym przedmiotem zainteresowań. Stąd nie tylko uzasadnione, a wręcz konieczne jest wyjście od podłoża kulturowego, by z kolei potem przejść do analizy językowej labiryntu.
Po raz pierwszy leksem labirynt pojawia się w znanych badaczom zabytkach języka polskiego w 1557 roku, w utworze M. Bielskiego Komedyja Justyna i Konstancyjej . Następnie wystąpienie wyrazu labirynt odnotowano kolejno w dziełach : M. Rej Zwierzyniec (1562),  J. Mączyński Lexicon (1564), J. Kochanowski Fraszki (1584), A. Calepinus Dictionarium Decem linguarum (1588) (por. artykuł hasłowy labirynt (w:)  Słownik polszczyzny XVI wieku). Słowo pochodzi od łacińskiego labyrinthos, bądź greckiego labýrinthos (por. artykuł hasłowy labirynt (w:) A. Bańkowski 2000). Nie ulega wątpliwości, że nasze podstawowe, potoczne wręcz, pojmowanie pojęcia labirynt ma swoje uwarunkowania kulturowe w mitologii. Mit o herosie Tezeuszu, który w ramach inicjacji zgładził ukrywanego w labiryncie potwora Minotaura (skrywany owoc występku jego matki), wspaniałym budowniczym Dedalu, który ów cud architektoniczny stworzył, wreszcie o Ariadnie, która pomogła ukochanemu wydostać się z plątaniny dróg i sieci komnat stanowiących pułapkę dla osoby znajdującej się w ich obrębie, nie wymaga chyba dokładnego przybliżenia.  Aczkolwiek, jego wpływ na definicję semazjologiczną labiryntu jest bezwzględny. Prototypowe jego wyobrażenie to właśnie budowla-labirynt. Mamy zatem przykład zakodowania w języku – jak by to określiła E. Tabakowska – już na poziomie kategorii pojęciowej, szczególnie istotnego doświadczenia kulturowego w postaci archetypicznego modelu labiryntu (por. E. Tabakowska, 2001:45-46). K. Kowalski i Z. Krzak określają go jako „labirynt klasyczny", czyli „trasowany płaski", który rozumieją następująco:

[…] regularny, symetryczny i zgeometryzowany, kolisty, kwadratowy lub wielokątny system drogowy bądź korytarzowy; jest w nim trasa wiodąca do centrum; trasa ta bywa spiralą, a częściej okrężnym meandrem naprzemiennie prawoskrętnym i lewoskrętnym. (K. Kowalski, Z. Krzak 1989:47)

Pozostałe wyobrażenia dotyczące fizycznej formy labiryntu, takie jak labirynty w postaci gmachów, jaskiń, malowideł i rysunków, ogrodowej sztuki architektonicznej , czy wreszcie część anatomii ludzkiej  określanej tym terminem, są w stosunku do takiego znaczenia peryferyjne.
Labirynt jest także kategorią psychologiczną. Poczucie zagubienia, dezorientacji, osaczenia, czy zagrożenia (prototypowa referencja leksemu labirynt), wynikające z potocznego wyobrażenia znajdowania się w sieci dróg bez wyjścia, jest uniwersalnym doświadczeniem ludzkim. Ta potoczna konotacje labiryntu stanowi sposób naszej ogólnokulturowej percepcji i konceptualizacji świata (por. R. Tokarski 1995:39-56).
W kulturze śródziemnomorskiej, a konkretnie w owym micie o labiryncie i związanych z nim bohaterach,  należy upatrywać źródła spopularyzowanych, stałych związków frazeologicznych:
nić Ariadny – cenna wskazówka, coś, co pozwala znaleźć rozwiązanie w sytuacji z pozoru bez wyjścia, pomysł naprowadzający na właściwe rozwiązanie;
po nitce do kłębka – powoli, wiążąc ze sobą fakty, wyjaśnić jakąś sprawę (por. artykuł hasłowy Mitologia (w:) R. Lebda 2009).
Niektóre ze słowników frazeologicznych podają sam leksem labirynt jako wyraz hasłowy:
labirynt (czegoś) – plątanina, zamęt, zawiłości; błądzić (jakby) w labiryncie; wydostać się z labiryntu; wpaść w labirynt (por. artykuł hasłowy labirynt, (w:) S. Skorupka 1985).
Szczególne zaś, metaforycznie rozszerzone znaczenia nadają temu terminowi artyści słowa. Literatura piękna najprężniej przecież daje upust wyobraźni, przypisując przez to starym formom semantycznym  nowe treści  konotacyjne. W tekście literackim semantyczny obraz słowa ulega subiektywnej modyfikacji, „pojawiają się również cechy o niewielkim stopniu stabilizacji" (R. Tokarski 1995:43). Zawsze jednak punktem wyjścia do artystycznych przekształceń czy wykorzystań jest rdzeń kulturowy, którym może być na przykład alegoryczne rozumienie mitu. Przeświadczenie takie zdaje się przyświecać wypowiedzi:

Moyers: Kto dzisiaj objaśnia nam boskość zawartą w naturze? Kim są nasi szamani? Kto wykłada nam rzeczy niewidzialne?
Campbell: To są funkcje artystów. Obecnie przekazicielem mitów jest artysta. Jednakże musi to być artysta rozumiejący mitologię i człowieczeństwo, a nie zwykły socjolog, oferujący ci jakiś program. (B. Moyers, J. Campbell 1994:161).

Znajomość i rozumienie wzorców kulturowych pozwala pisarzowi na wykorzystanie elementów zasobu potencjalnych ich możliwości. Idiolektalne wykorzystywanie leksemów w nowych kontekstach znaczeniowych prowadzi z czasem do utrwalenia się tych przenośnych użyć w języku ogólnym w postaci symboli. I tak, Słownik symboli Kopalińskiego jako najważniejsze z kulturowo utrwalonych odczytań słowa-symbolu labirynt podaje: ‘plątaninę’, ‘zamęt’, ‘zamieszanie’, ‘trudności’, ‘skomplikowaną sytuację’, ‘sytuację bez wyjścia’, ‘błędne koło’, ‘wieczny powrót’, ‘poszukiwanie’, ‘sofizmat’, ‘problemy duchowe’, ‘umysłowość’, ‘sferę marzeń’, ‘podświadomość’, ‘cierpienie’, ‘krainę podziemną’, ‘życie’, ‘świat’, ‘niezbadane wyroki boskie’, ‘gwieździste niebo’, ‘świat roślin’ i inne. O złożoności symbolu świadczy objętość hasła słownikowego, które u Kopalińskiego zajmuje aż cztery kolumny (por. artykuł hasłowy labirynt (w:) W. Kopaliński 1990).
Labiryntowość na poziomie języka
Terminem labirynty słów, zawartym w tytule artykułu określić można specyficzne właściwości języka, z jakim mamy do czynienia w prozie B. Schulza i A. Stasiuka. Idiostyl obu artystów określić można terminem proza poetycka, a więc szczególny typ utworów narracyjnych, poddany twórczemu procesowi liryzacji i poetyzacji, tj. „nasycony środkami właściwymi mowie poetyckiej, a więc odznaczający się bogactwem metaforyki, zagęszczeniem figur poetyckich, czy wreszcie szczególnie silną rytmizacją". (artykuł hasłowy Proza poetycka, (w:) Słownik terminów literackich, pod red. J. Sławińskiego). W pewnym, przenośnym oczywiście, sensie metafora jest zatem rodzajem labiryntu, rozumianym jako dłuższa, bardziej kręta droga do odkrycia nowych znaczeń. To, poniekąd, gra na słowach, którą umożliwia swoboda twórczej wyobraźni.
Analiza leksemu labirynt w idiolekcie A. Stasiuka i B. Schulza pokaże zatem jak można „mówić labiryntami" o labiryntach właśnie.  Jednak, przed przystąpieniem do właściwej interpretacji leksykalnej, uświadomić sobie należy tak różnice, jak i współzależność między opisem języka ogólnego a języka osobniczego. Stosunki te J. Puzynina przedstawia zwięźle w postaci tabeli (J. Puzynina 1993:209).
Aby ukazać transformacje semantyczne i niekonwencjonalne użycia danego leksemu (por. R. Tokarski 1995:54) w jego znaczeniu intencjonalnym, kontekstowo uwarunkowanym (J. Puzynina 1993:207-208), należy uprzednio przyjrzeć się jego encyklopedycznym definicjom semantycznym. Ustabilizowane kulturowo, konwencjonalne znaczenia słowa w żaden sposób nie wyczerpuje jego potencjalnych możliwości systemowych. Objaśnienie znaczenia słowa labirynt w idiolektach wymaga uświadomienia występowania w tekstach artystycznych, tutaj A. Stasiuka i B. Schulza, „chwiejnych, niemożliwych niekiedy do przekładu na język dyskursywny konotacji" (R. Tokarski 1995:56). Pozwoli to na utworzenie nowego artykułu hasłowego, zgodnego z koncepcją definicji otwartej, proponowaną przez Jerzego Bartmińskiego i Ryszarda Tokarskiego. W jego obrębie jądro semantyczne i konotacje systemowe wymagają uzupełnienia o konotacje idiolektalne (por. D. Kępa-Figura 2001:294), co w badanym materiale źródłowym przedstawia się następująco:

Labirynt 1. ‘budowla lub zespół pomieszczeń o skomplikowanym układzie’

Wszędzie panował pedantyczny porządek. Zaścielone łóżka, puste stoły, równo ustawione krzesła, wazony na etażerkach, w oknach ciężkie zasłony i nie wiadomo, czy noc czy dzień. Światło brało się nie wiadomo skąd, bo po drodze nie zauważył żadnego żyrandola ani lampy. I było całkiem cicho. Zosia miała buty na wysokim obcasie. Był pewien, że dokądś go prowadzi, że próbuje mu pokazać drogę, że wiedzie go w bezpieczne miejsce, w głąb labiryntu, gdzie nie odnajdzie go nikt. Kanapy, miękkie taborety, tapczany i regały wypełnione pozbawionymi kontekstu przedmiotami. Chwilami zbliżał się do niej na wyciągnięcie ręki, lecz ta ostatnia odległość była rozciągliwa. Dz 197.

Wicher […] wybudował nad miastem wielopiętrowy, wielokrotny przestwór, czarny labirynt, rosnący w nieskończonych kondygnacjach. Z tego labiryntu wystrzelał całymi galeriami pokojów, wyprowadzał piorunem skrzydła i trakty, toczył z hukiem długie amfilady, a potem dawał się zapadać tym wyimaginowanym piętrom, sklepieniom i kazamatom i wzbijał się jeszcze wyżej […]. SC 67.

2. ‘plątanina dróg, przejść, linii, skomplikowana struktura’

[…] wysiedli pośród srebrzystych rektyfikacyjnych kolumn, spowitych w labirynty rafineryjnych rurociągów. D 51.

Miałem zawsze słabość do teleskopów. […] Usztywniony cienkimi pręcikami, rozbudowywał mi się pod rękami ogromny miech dalekowidza, wyciągający na długość całego pokoju swą pustą budę, labirynt czarnych komór, długi kompleks ciemni optycznych wsuniętych w siebie do połowy. SpK 189.

3. przen. ‘sytuacja z której wyjście jest trudne lub niemożliwe, trudny nawał zdarzeń’

Niewykluczone, że pościg i poszukiwanie przybrały jakąś zwariowaną postać labiryntu, a Wasyl odgrywał rolę błędnego ognika. PRz 51.

oczy, naczytane do syta i pełne treści, broczyć mogą obrazami i gubić kolory na tych pustych stronicach, coraz bladziej i bladziej, ażeby wypocząć na ich nicości, zanim wciągnięte zostaną w labirynty nowych przygód i rozdziałów. SC 69-70.

4. przen. ‘skomplikowane wnętrze człowieka, zawiłe, niezrozumiałe prace umysłu’

[…]  myśl jego zapuszczała się tajnie w labirynt własnych wnętrzności. SC 16.

5. przen. ‘obraz zawiłości świata przyrody, krajobrazu’

Ktoś podzielił cały ten wygwizdów kamiennymi murkami. ten labirynt kamiennych ogrodzeń miał powstrzymać wypłukiwaną przez deszcze glebę. JdB 309.

A dziewczętom pogłębiają się oczy, otwierają się w nich jakieś głębokie ogrody rozgałęzione alejami, labirynty parków, ciemne i szumiące. SpK 116.

5.1. nocy  (temporalność)

[…]  miasto rozgałęziało się coraz głębiej w labirynty zimowych nocy, z trudem przywoływane przez krótki świt do opamiętania, do powrotu […] SC 45.

5.2. nieba (przestrzenność)

Na niebie wydmuchał wiatr […] dalekie sklepienia i arkady swego labiryntu. SC 66.

Zgromadzony materiał leksykograficzny z utworów B. Schulza i A. Stasiuka został porównany ze znaczeniami notowanymi przez Słownik języka polskiego, pod red. W. Doroszewskiego (1962), Słownik języka polskiego, pod  red. M. Szymczaka (1979) – a więc opracowania leksykograficzne bliższe, jeśli chodzi o czas powstania, B. Schulzowi, oraz te bardziej współczesne twórczości A. Stasiuka –  Słownik współczesnego języka polskiego, pod  red. B. Dunaja (2000) i Uniwersalny słownik języka polskiego, pod red. S. Dubisza (2003). W wyniku konfrontacji konotacji tekstowych języka osobniczego z konotacjami systemowymi języka ogólnego (por. D. Kępa-Figura 2001:294) możemy nie tylko ustalić stosunek znaczeń powszechnych i rzadkich, oraz rodzaje związków zachodzących wewnątrz kategorii (por. E. Tabakowska 2001:45-59), ale także ich stosunek do słownika idiolektu artystycznego, jaki powyżej powstał. Na tej podstawie wysunąć można podstawowe wnioski:
Ż najbardziej prototypowe (podstawowe) znaczenie, zarówno w słowniku ogólnym, jak i autorów, to: 1. ‘budowla lub zespół pomieszczeń o skomplikowanym układzie’;
Żznaczenia dalsze 2. ‘plątanina dróg, przejść, linii, skomplikowana struktura’, występujące często także w powszechnym użyciu, stanowi uogólnienie, rozszerzenie znaczenia podstawowego;
Ż podczas gdy znaczenie 1., najbardziej podstawowe i popularne w codziennej komunikacji, opisuje cały zbiór desygnatów określanych mianem labiryntu, znaczenie 2. odnosi się do charakterystycznych jego właściwości – jest to zatem znaczenie specjalistyczne, bardziej ogólne;
Ż pozostałe znaczenia peryferyjne, jak: 3. ‘sytuacja z której wyjście jest trudne lub niemożliwe, trudny nawał zdarzeń’; 4. ‘skomplikowane wnętrze człowieka, zawiłe, niezrozumiałe prace umysłu’; 5. ‘obraz zawiłości świata przyrody, krajobrazu’, są metaforami, a więc ich znaczenie jest powiązane ze znaczeniem podstawowym na zasadzie przenośni (por. E. Tabakowska 2001:45-59);
Ż podczas gdy znaczenie 3. ‘sytuacja z której wyjście jest trudne lub niemożliwe, trudny nawał zdarzeń’ jest notowane przez ogólne słowniki języka polskiego, jako rodzaj metafory potocznej, zwanej metaforą strukturalną (por. G. Lakoff, M. Johnson 1988:36), pozostałe znaczenia przenośne ukazane w słowniku autorów stanowią cechę idiolektalną, są metaforami poetyckimi;
Ż ‘labirynt nocy’ i ‘nieba’ są podkategoriami (5.1. i 5.2.) znaczenia 5. wydzielonymi ze względu na znaczną frekwencję, a przez to istotny wykładnik idiolektalny prozy Schulza (u Stasiuka, jak widać, on nie występuje).
Wewnętrzną strukturę semantycznych relacji między znaczeniami leksemu labirynt w omawianych językach osobniczych możemy przedstawić w postaci sieci radialnej .

Cechą łączącą semantykę użycia leksemu labirynt w idiostylu obu twórców jest pojmowanie owego wyrazu nie tylko w rozumieniu przestrzennym – a więc powszechnym, ogólnokulturowym – ale także temporalnym. Podczas gdy Schulz pisał o labiryntach nocy (czyli określonego czasu), Stasiuk zdaje się wtórować tej koncepcji językowej we fragmencie: Robiła to wszystko, co każdego ranka, ale labirynt czasu i przestrzeni już zastygł. (Dz 211); wnętrza sklepów są nieskończoną lustrzaną amfiladą, labiryntem, jak raj albo wieczność (Dz 194).
W rozważaniach na temat językowego ukształtowania motywu labiryntu nie sposób nie wspomnieć także o wykorzystanych środkach stylistycznych. Metafora, o której już wcześniej zostało wspomniane, stanowi podstawowy środek ekspresji językowej w idiostylu B. Schulza i A. Stasiuka. W wyniku ekscerpcji fragmentów prozy obu twórców w których pojawia się leksem labirynt możemy zauważyć przede wszystkim mnogość epitetów (a więc przydawek), które się z nim łączą;
Stasiuk: mroczny labirynt (D 19), labirynty (rafineryjnych) rurociągów (D 51), labirynt z którego nie mogłem ujść cało (PRz 15), zatęchły labirynt (PRz 112), labirynty (wąskich) uliczek (PRz 134), labirynt Siebenbürgen (JdB 94), mroczny labirynt (JdB 132), labirynt złożony (z zagród, przesmyków, płotów, półotwartych obór i chlewów) (JdB 284), labirynt kamiennych ogrodzeń (JdB 309), labirynt przejścia (Dz 38), podwórkowy labirynt (Dz 106), labirynt pod szprejami (Dz 106), labirynt gdzie nie odnajdzie go nikt (Dz 197), labirynt czasu i przestrzeni (Dz 211), labirynt Śródmieścia (Dz 222), labiryntu (sezamowe) otchłanie (Dz 222), bezpieczny labirynt (Dz 252), labirynt gdzie raz po raz otwierały się łąki (Dz 252);
Schulz: prawdziwy labirynt  (SC 14), labirynt (obcych) mieszkań (SC 14), labirynty (zawiłych) obliczeń (SC 15), labirynt (własnych) wnętrzności (SC 16), mokre i zawiłe labirynty (SC 24), labirynty (jakiejś czarnej, bezgwiezdnej) Wenecji (SC 24), labirynty (zimowych) nocy (SC 45), labirynt (odrębnych) niebios (SC 46), czarny labirynt (SC 67), labirynt rosnący (w nieskończonych kondygnacjach) (SC 67), opłakane labirynty (SC 68), labirynty (nowych) przygód i rozdziałów (SC 70), labirynty wnętrza (SpK 118), labirynty powietrzne (SpK 102), labirynty parków (SpK 116), labirynty ciemne i szumiące (SpK 116), płucienny labirynt (SpK 123), labirynt nocy (SpK 157), labirynty (nieskończonych) koloseów i forów (SpK 157), złudny labirynt (SpK 158), labirynt halucynacyj i majaków (SpK 158), labirynt drzwi, framug i zakamarków (SpK 186), labirynt (czarnych) komór (SpK 189).
Ponadto, obaj artyści mają skłonność do obrazowania za pomocą licznych nagromadzeń, co w kontekście omawianego leksemu labirynt widać na przykładach:
A.    Stasiuk:

Wnętrze miasta było wilgotne i ciemne. Przypominało labirynt. Domy wyrastały jeden z drugiego, wspierały się o siebie, rozstępowały na szerokość rozpostartych ramion i wędrówka brukowanymi uliczkami miała w sobie smak perwersji. Cudze życie toczyło się o włos od własnego. Czasami otwierały się wiodące wprost na ulicę drzwi i można było dostrzec szereg porządnie ustawionych kapci, ubrania na wieszakach i lustra, w które ktoś rzucał ostatnie spojrzenie przed wyjściem. Błądząc we wnętrzu miasta, nawet gdy było opustoszałe, błądziło się w niewidzialnym tłumie. Głosy za ścianami, rozmowy, zastawione stoły pod zastawionymi lampami, zapachy jedzenia, szum wody w łazienkach, kłótnie, gesty, cała intymność życia, leżały w zasięgu wzroku, słuchu i węchu. Miasto przypominało jeden wielki dom, tysiąc pokojów połączonych chłodnymi i ciemnymi korytarzami, albo wygodne więzienie, w którym każdy mógł oddawać się swoim ulubionym zajęciom. Piran był jak cywilny klasztor. JdB 103.

B.    Schulz:

Inni porównują te dni do apokryfów, wsuniętych potajemnie między rozdziały wielkiej księgi roku, do palimpsestów, skrycie włączonych pomiędzy jej stronice, albo do tych białych, niezadrukowanych kartek, na których oczy, naczytane do syta i pełne treści, broczyć mogą obrazami i gubić kolory na tych pustych stronicach, coraz bladziej i bladziej, ażeby wypocząć na ich nicości, zanim wciągnięte zostaną w labirynty nowych przygód i rozdziałów. SC 69-70.

W pierwszym cytacie, pochodzącym z prozy A. Stasiuka, widać nagromadzenie określeń, które zaklasyfikować należy do zawężających się pól semantycznych: „BUDOWLA" (leksemy: wnętrze, labirynt, więzienie, klasztor) › „DOM" (domy, drzwi, korytarze, pokoje) ›  „ELEMENTY ŻYCIA W DOMU" (szereg porządnie ułożonych kapci, ubrania na wieszakach, lustra, lampy, stoły, ściany, głosy, rozmowy, kłutnie, zapach jedzenia, szum wody w łazienkach, intymność życia). W drugim przypadku B. Schulz stosuje liczne określenia wchodzące w skład pola leksykalnego „KSIĄŻKA". Określenia synonimiczne, leksemy bądź wyrażenia należące do jednego pola leksykalno-semantycznego, wyliczenia – to pleonazmy będących celową amplifikacją (por. E. Sękowska 2002:32-33). Stanowią najprężniej rozwijaną figurę stylistyczną obu idiolektów. Zagęszczenie w obrębie tekstu analogicznych znaczeniowo określeń jest – zdaniem E. Sękowskiej – wyrazem „chęci ogarnięcia całego zjawiska aż do najmniejszych szczegółów" (E. Sękowska 2002:27), czy też „wzmocnienia efektu oddziaływania opisywanego zjawiska" (E. Sękowska 2002:33).  Z kolei J. Marek, skupiając się na sposobie i funkcji opisu w Dukli A. Stasiuka uważa, że ów drobiazgowy opis, polegający na wyliczeniu przedmiotów, mnożeniu ich, jest wynikiem strategii skrajnego mimetyzmu, ocalenia każdego szczegółu w języku, w słowie. Jego zdaniem, dla Stasiuka nic nie jest nieważne, niegodne uwagi, czy zbędne (por. J. Marek 2004:198-200). Nagromadzenia mogą być także, często wykorzystywanym w tradycji literackiej, sposobem opisu labiryntu. Jak bowiem twierdzi M. Głowiński, labiryntowości rzeczywistości przedstawianej często odpowiada labiryntowość języka. Zdaniem badacza cechą labiryntowej przestrzeni jest tłok, stąd właśnie wypełnienie jej tłumem bądź warstwą przedmiotów przedstawionych. Wyliczenia w opisie stanowią nieład części składowych owej przestrzeni. (por. M. Głowiński 1990:161-174).
Labiryntowość na poziomie tekstu
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że zarówno w twórczości Stasiuka, jak i Schulza, mamy do czynienia z przestrzenią znaczącą. Doszukiwanie się znamion labiryntowości w kreowanym przez autorów tekstów artystycznych obrazie świata jest we współczesnych badaniach literaturoznawczych niezwykle popularne. Takich interpretacji w obrębie twórczości Brunona Schulza dokonali przede wszystkim: J. Jarzębski, wedle którego teorii labirynt wiąże się ze sferą podświadomości (por. tegoż 1984:170-226), E. Rybicka, która labirynt rozpatruje w kontekście zamkniętości warstwy przestrzennej utworów oraz błądzenia jako naczelnego składnika egzystencji bohaterów (por. tejże 2000:102-127), czy W. Wyskiel, który uznaje labirynt za środkową warstwę ukształtowania wertykalnego przedstawianego świata (por. tegoż 1980:76-88). Takich też odczytań doczeka się zapewne niejednokrotnie proza A. Stasiuka (na razie pozostaje to otwartym tematem). Jako, iż interpretacja teoretyczno-literacka nie leży w gestii lingwistycznego szkicu analizującego funkcjonowanie danego leksemu, temat ten zostanie tutaj jedynie zasygnalizowany, nie zaś gruntownie prześledzony.
W Słowniku schulzowskim pod hasłem „labirynt" możemy przeczytać o różnym stopniu realności tej wersji porządku przestrzennego, od przenośnego określenia skomplikowanego kształtu i zawiłości elementów świata realnego po odnoszące się do sfery fantastyki, marzeń sennych i przestrzenie quazi-realne. W takim odczytywaniu świata przedstawionego utworów jako alegorii labiryntu często mówi się o niejednoznaczności i ambiwalencji tego motywu (por. artykuł hasłowy: Labirynt (w:) Słownik schulzowski, pod red. W. Boleckiego, J. Jarzębskiego, S. Rośka).
Słowo labirynt u A. Stasiuka często określa przestrzeń zamkniętą w postaci wnętrz: miasta, sklepu, domu, biblioteki. Przestrzeń otwarta zaś, na którą wskazują relacje z leksemem labirynt to: pejzaż, pole kukurydzy, gospodarstwo wiejskie, światłocienie w sadzie, uliczki, podwórko, kamienne ogrodzenia, przejście podziemne, sieć rurociągów. W przeciwieństwie do B. Schulza, leksem ten nie konotuje zetem tak popularnego motywu labiryntu otwartych przestrzeni atmosferycznych (nieba, niebios, przestworu, powietrza). U Schulza widzimy wyraźnie wpływy kultury śródziemnomorskiej w reinterpretacjach następujących powiązań semantycznych: labirynty nieskończonych koloseów i forów (SpK157),  labirynty jakiejś czarnej, bezgwiezdnej Wenecji (SC 24). U Stasiuka z kolei jako bezpośrednie nawiązanie do tradycji chrześcijańskiej odczytać należy wyrażenie: labiryntem, jak raj albo wieczność (Dz 194). W takim kontekście kulturowym labirynt, jak podaje Słownik symboli Kopalińskiego, jest symbolem ‘wtajemniczenia’, zaś wędrówka po nim namiastką ‘pielgrzymki’ (por. artykuł hasłowy labirynt (w:) W. Kopaliński 1990).
A. Achtelik w rozważaniach na temat miasta – labiryntu  zauważa, że nadanie w toku narracji przestrzeni przedstawionej cech labiryntowości oddaje (w symboliczno – alegoryczny sposób) szerokie spectrum doświadczeń, na które napotyka się bohater literacki. (A. Achtelik 2005:45-46) Jest to bohater stale poszukujący, podróżujący, nie tylko w sensie rzeczywistego przemieszczania się w przestrzeni (motyw ten jest szeroko eksponowany w twórczości Stasiuka, u Schulza zaś ogranicza się do poruszania się w obrębie rodzinnego miasta i jego peryferii), ale także w sensie mentalnym  (bohater Schulza bezpośrednio odbywa podróż do świata swoich fantazji, majaczeń i sennych widziadeł – tym jest bowiem sanatorium w którym przebywa jego ojciec – dla bohatera Stasiuka zaś, przemieszczanie się w rzeczywistej przestrzeni fizycznej stanowi pretekst do ukazania przestrzeni psychicznej: głębokiej refleksji i wewnętrznych poszukiwań). Innymi słowy, chodzi o ruch rozumiany ambiwalentnie; z jednej strony jako proces dosłownego, rzeczywistego przemieszczanie się, przemierzania pewnej drogi (głównie bohatera) w tej przestrzeni, z drugiej, przenośne, metaforyczne – jako pewien proces poznawczy, intelektualna droga poznawania i refleksji. Te dwa ujęcia – w sensie fizycznym i mentalnym – dają się zauważyć w interpretacji M. Głowińskiego ruchu jako właściwości przestrzeni labiryntowej (por. tegoż 1990: 133-136).
Ponadto, labirynt jako topos literacki jest tradycyjnie przedstawiany jako przestrzeń wroga, obca, osaczająca, nie dająca się oswoić, prowadząca do nikąd (por. M. Głowiński 1990:129-216). U Stasiuka, podobnie jak u Schulza następuje zerwanie z takim stereotypem językowym i kulturowym. Na podstawie przeprowadzonej ekscerpcji widać, że leksem labirynt nie wchodzi w ich twórczości w żadne zdecydowanie negatywne konotacje. Podobnie sam motyw labiryntu, rozumiany jako trop czy też topos literacki. Labiryntowość w idiostylu obu pisarzy oznacza fascynację wynikającą z percepcji świata, tajemniczość i złożoność jego struktury cz też sytuację egzystencjalną (lub jakiś jej aspekt). Widoczne to jest już na poziomie semantyki samego wyrazu labirynt, zaś interpretacje teoretycznoliterackie szerzej rozwijają ów trop.
Wyraźne zaprzeczenie ustabilizowanego społecznie stereotypu językowego widzimy na przykładzie:

Przejścia, przesmyki i ścieżki prowadziły w głąb, w bezpieczny labirynt, gdzie raz po raz otwierały się łąki otoczone ścianą starodrzewu. (Dz 252)

W przytoczonym fragmencie występuje bardzo wyraźny rozdźwięk między wartościowaniem semantycznym a pragmatycznym labiryntu.  Użycie przydawki bezpieczny jest przykładem destereotypizacji, zerwania z pewną konwencją literacką, tak samo jest w przypadku zwrotu otwierać się (w literackich wizualizacjach labirynt jest przecież przestrzenią „zamykającą", nie „otwierającą").
Jednak w tekstach obu twórców dostrzec można nie tylko przykłady odstępstw od tradycyjnego rozumienia danego desygnatu. Rozpatrując określenia leksemu labirynt stwierdzić można, że skupiają się one w pola leksykalno-semantyczne:
Ż ciemny: czarny, ciemny (Schulz); mroczny, ciemny (Stasiuk)
Ż wilgotny: mokry, opłakany (Schulz); zatęchły, wilgotny (Stasiuk)
Ż duży: ogromny (Schulz); nieskończony, nieograniczony, wielki (Stasiuk).
Są to zatem przykłady wtórnego wykorzystania stereotypów językowych. Być może jest to przykład świadomego dialogu z tradycją. Albo też rozwiązanie jest znacznie prostsze – od wytworów naszej kultury, jej uwarunkowań, które przejawiają się także w języku, po prostu nie sposób całkowicie uciec. Ale to już temat na całkiem inny artykuł.

MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY:
Schulz B.,2007: Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą, Kraków.
Stasiuk A.,1997: Dukla, Czarne.
Stasiuk A.,2004: Jadąc do Babadag, Wołowiec.
Stasiuk A.,2009: Dziewięć, Wołowiec.
Stasiuk A.,2009:Przez rzekę, Wołowiec.
LITERATURA PRZEDMIOTU:
Achtelik A.,  2005: Wokół labiryntu i zwierciadła – Wenecja w polskiej literaturze XIX i XX wieku, (w:) Przestrzeń w języku i kulturze, pod red. J. Adamowskiego, Lublin, s. 41-53.
Bańkowski A., 2000: Etymologiczny słownik języka polskiego, t. II, Warszawa.
Głowiński M., 1990: Mity przebrane, Kraków.
Jarzębski J., 1984: Czasoprzestrzeń mitu i marzenia w prozie Brunona Schulza, (w:) Powieść jako autokreacja, Kraków.
Kępa-Figura D., 2001: Miejsce konotacji tekstowych w semantycznej strukturze słowa, (w:) Semantyka tekstu artystycznego, pod red. A. Pajdzińskiej, R. Tokarskiego, Lublin, s. 293 – 305.
Kopaliński W., 1990: Słownik symboli, Warszawa.
Kowalski K., Krzak Z., 1989: Tezeusz w labiryncie, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk.
Lakoff G., Johnson M., 1988: Metafory w naszym życiu, przeł. T. P. Krzeszowski, Warszawa.
Lebda R., 2009: Wielki słownik frazeologiczny, pod red. A. Latuska, Kraków, s.335-342.
Marek J., 2004: Opowieści o czasie zastygłym. O „Dukli" Andrzeja Stasiuka, (w:) Świat i Słowo, nr 2(3)/2004, s. 195 – 202.
Puzynina J., 1993: Opis znaczenia w słowniku autora, (w:) O definicjach i definiowaniu, pod red. J. Bartmińskiego, R. Tokarskiego, Lublin, s. 207-219.
Rybicka E., 2000: Błądzić w czytaniu: proza Brunona Schulza (w:) Formy labiryntu w prozie polskiej XX wieku, Kraków.
Santarcangeli P., 1982: Księga labiryntu, tłum. I. Bukowski, Warszawa.
Sękowska E.,2002: Dom, (w:) serii Słownictwo pism Stefana Żeromskiego, t. 3, Kraków.
Skorupka S., 1985: Słownik frazeologiczny języka polskiego, t. 1, Warszawa.
Słownik języka polskiego, 1962: pod red. W. Doroszewskiego, t. 4, Warszawa.
Słownik języka polskiego, 1979: pod red. M. Szymczaka, t. 2, Warszawa.
Słownik schulzowski, 2006: pod red. W. Boleckiego, J. Jarzębskiego, S. Rośka, Gdańsk.
Słownik polszczyzny XVI wieku, 1953-1997: pod red. M. R. Mayenowej, t. XII (L-ŁŻYWY), Wrocław.
Słownik terminów literackich, 1989: pod red. J. Sławińskiego, wyd. 2, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk.
Słownik współczesnego języka polskiego, 2000: pod red. B. Dunaja, t. II, Kraków.
Tabakowska E., 2001: Co zawierają słowa (w:) Kognitywne podstawy języka i językoznawstwa, Kraków.
Tokarski R., 1995: Tło kulturowe a znaczenia jednostek leksykalnych, (w:) Kreowanie świata w tekstach, pod red. A. M. Lewickiego, R. Tokarskiego, Lublin, s. 39 – 58.
Uniwersalny słownik języka polskiego, 2003: pod red. S. Dubisza, t. 2, Warszawa.
Witosz B., 1997: Opis w prozie narracyjnej na tle innych odmian deskrypcji, Katowice.
Wyskiel W., 1980: Czas i przestrzeń alienacji (w:) Inna twarz Hioba. Problematyka alienacyjna w dziele Brunona Schulza, Kraków.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok