Aleksandra Maria Krężelewska - dwutakty


II

wtłoczony w kopertę                  po nieprzespanej nocy
list cicho drzemie                  stęskniony dotyku
wartki słów potok                  wysycha
zaklęty w pragnienia                   szybki oddech
jak słona łza                   przylega do twarzy
kryształem się mieni                   i pali w pamięci
życzenia zastygłe                   na ustach spragnionych
czeka na próżno                    pocałunku

III
korale marzeń         w miłosnym uniesieniu
nanizane na          splecione ciała
pustkę życia           wypełnią obietnicą
serce wystuka           latami wyczekiwania
ostatnią wolę           spełnienia
zapadnie się            na samo dno
nieme             niepamięci
IV
lazurowym porankiem          otwieram okna
murem codzienności         stają fakty nieczułe na marzenia
uwikłana w spiralę pamięci         drzemie stara miłość
potokiem słów zbędnych         z podciętymi skrzydłami
przykurzone oczekiwaniem         przysiadło małżeństwo
westchnieniem rozkwitam        bezkresne ramiona wyobraźni
i czeznę z niemocy        zbyt daleko od ciebie

V
w atramencie zaklęte        marzenia sprzed lat
słowa pełne wiary       tańczą melodią oddechu
rozsądek zatracony       wysublimowany z rozczarowania
jak zadręczona miłość       czas apokalipsy
w konwenansach bytu      pasie się szafirem nadziei

VI
przebudzenie     oddech
pięści ramiona    sennym przewidzeniem
blade perły porannej mgły     ciepłem twoich rąk
w plątane w rozżarzone pragnienia      dotkniesz
wybuchną szczęściem       pierwszego spełnienia

VII
szemrze w leszczynach      cóż czynić wypada
szarości strugami        w słupach decyzji
co sine przelewa         na pojutrze
za opłotkami wczoraj        utyskuje jękliwie
na ziemię        na miłość bez miary
przysypia szarugą        jak spłoszone anioły
spieszy się         by powstrzymać łzy
aby odpocząć         deszczowa kochanka
Z rekomendacji Michała Siewkowskiego