• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Ewa Klajman-Gomolińska - Królu mój

     

    Ewa Klajman-Gomolińska

    Królu mój

     

    Skrzydło anioła i skrzydło motyla Wieczność i chwila

    W każdy szabat modli się o nas sam Bóg

    O nasze przetarte oczy O naszą wolę widzenia

    O rozłożone ręce na Jego Święty Deszcz Znaków

    Nasze zdrętwiałe od czekania  tratwy w przestrzeni pustki

    I Jego światła z szabasowych świec uczące Miłości i Prawdy

    Nie patrz na mój rumieniec w głosie Na moje spierzchnięte słowa Zawstydzony telefon

    Ale nie opuszczaj mnie z całych sił Weź moje ciało i zbaw moją duszę

    Stanie się jeszcze i jeszcze raz najjaśniejsza ze wszystkich gwiazd

    Pod bramą samego raju Czekaj na mnie A ja się zwinę i dla ciebie otworzę siebie

    Na dnie polnego maku w Pucharze Boskim W kielichu naszego zespolenia

    Będziemy się kochać pod skrzydłami aniołów

    Wrzucimy w ogień nasze samotności Zlutowane złącza życia

    Mojego snu ciepłego wybrzeża na poduszce włosów

    Osypanych iskrzącym sierpniowym piachem stereo  

    Uświęć mnie świętością twego ciała Oblecz mój ból wzburzoną krwią twoją i z całych sił

    Nie opuszczaj mnie

    Całuj tak by objął nas Bóg

    Znajdziemy nasz ląd w korze natury W pniu świata W sęku znaku wodnego

    I padnie na nas słowo Zbawiciela

    By miłość nasza Miłości się podobała Prawdą serc naszych oddanych Prawdzie

    Weź moje ciało i zbaw moją duszę

    Ty tabunie dzikich białych koni

    Zaklętych przebraną nocą w ośnieżonej skale Ja cię uwolnię żarem narowistych myśli

    Bo ty jesteś moim panem Ciebie wybrałam spośród wszystkich

    I dlatego ustanowię cię królem

    Ale nie opuszczaj mnie z całych sił

    Włóż we mnie siebie Trwaj we mnie i uciekaj we mnie

    Rozrywaj swoje lęki w moich ciepłych udach

    Ja ci namaluję wschód i zachód słońca

    Na naszej ścianie z palmą wspólnego szczęścia Z krzykiem cyprysu obwieszczającemu światu

    Siedem porządków zwanych menorą

    I stanie się jeszcze i jeszcze raz najjaśniejsza ze wszystkich gwiazd

    Wzbijesz się jak orzeł nad moim rozchylonym czekaniem do twego zbawienia

    Cicha kropla Chrystusowej krwi gęsto zaścieli Pod Jego krzyżem ramion naszych Czekam

    W milczeniu z Bogiem Nie opuszczaj mnie z całych sił

    Jesteś moją chwilą Moją obecnością Moim na zawsze Złoto-srebrnym pyłem

    Nieskończoności Szpalerem kosodrzewin świerków i buków

    Weź moje ciało i zbaw moją duszę

    Siebie odnajdziesz we mnie Ja tobą się stanę

    Królu mój.

     

     

     

     

     

    Również tego autora