Ewa Klajman-Gomolińska - Parasol

 

Nie oddawaj bagażu

Nie wiesz co cię czeka

Eskapizm

Mówi nie pytane moje echo

Mój ojciec reperuje parasol

Bóg umarł w Oświęcimiu w objęciach mojej matki

Bóg żyje

Twoja matka też Ty tego nie widzisz

Widziałem za dużo

Nie można widzieć za dużo Tyle co pomieści oko

Krytyk pozbawiony wyobraźni Było już głęboko po dwunastej w nocy

Kiedy ojciec oznajmił mi

Nie mów mi takich rzeczy

Nie będę umiała potem bez ciebie żyć

Co to znaczy potem

No potem

Potem jest teraz

Teraz ty nie żyjesz a ja nie umiem żyć

Ten parasol jest czerwony

Na co umarłemu mężczyźnie czerwony parasol?

Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org