Stanisław Grabowski - POD ZNAKIEM MIECZA I MAGII

Opowiadania w tej książce są bardzo dobre i nieco gorsze. To naturalne. Jeśli jest ich kilkanaście to przecież każde powstało w innym czasie, i za każdym razem inne stały za pisarzem doświadczenia, inne lektury czy refleksje. W lesie nie wszystkie drzewa są proste, ale dopiero wszystkie tworzą las, coś nowego i wspaniałego, to zdaje się mówił Wańkowicz, gdy grymaszono na jego pisarstwo.
Te najlepsze posiadają jednak bezsprzecznie walory, którymi są potoczysta narracja, bogaty język, bogactwo szczegółów, a jednocześnie duża wyobraźnia dotycząca fabuły, tzw. zwrotów akcji, czy też jednym celnym słowem budowania charakterystyki postaci, i przeróżnych relacji pomiędzy nimi.
Weźmy opowiadanie, które otwiera omawiany tom pt. Sytuacja krytyczna autorstwa Jarosława Zielińskiego. Opowiadanie nosi tytuł Chłopiec w lotniczej kurtce i przynosi b. delikatny, wręcz zaowalowany obraz z przyszłości. Ważne są w nim koptery, komunikatory, transportery, ale przecież ciągle najważniejsze, sugeruje nam to autor wyraźnie, są relacje międzyludzkie, pamięć o kimś drugim, próba zrozumienia go, wręcz empatii, bo przecież, cytuję: "Znów przegraliśmy, pomyślała Catheren. Tak jak wtedy – przegraliśmy z człowiekiem i maszyną z innej planety, z innego czasu. I znów zyskaliśmy tylko mniej krwi. Kosztem prawa i wolności. Miała nadzieję, że historia jej to zapomni, że liczyć się będzie tylko to, że uratuje ludzi, którzy, być może, poprowadzą jej świat lepszą drogą".  
Celowo przytaczam ten cytat, by zachęcić do lektury, uważnej lektury tego debiutanckiego tomu autorstwa informatyka, uniwersyteckiego wykładowcy, poety, redaktora i wydawcy, który to tom z dziedziny sf jest jednocześnie jego pierwszym i ostatnim, gdyż autor zmarł niespodziewanie w sierpniu 2012 roku. Czyli nic już więcej nie napisze, nie dołączy do plejady pisarzy sf, pokroju Lema, Zajdla, Sapkowskiego, Wiśniewskiego–Snerga, czy Pilipiuka, nie wspominając takich zagranicznych tytanów fantasy, jak Herbert, Tolkien, Asimow, Bradbury czy Pratchett.
A przecież wydana w 2012 roku przez Instytut Wydawniczy Erica książka wyraźnie świadczy o talencie pisarskim Jarosława Zielińskiego, jak też i o jego predyspozycjach dotyczących fantastyki.
Wtajemniczeni wiedzą, że w szkole podstawowej zachwyciła go książka Jerzego Broszkiewicza pt. Wielka, większa i największa, obok której wielu jego kolegów przeszło obojętnie, jemu jednak wyobraźnia Broszkiewicza, autora popularnych książek dla dzieci i młodzieży, ale nie tylko, jakoś wyjątkowo zajęła umysł. Podobnie jak inne książki tego autora: Ci z Dziesiątego Tysiąca, Oko Centaura, Długi deszczowy tydzień... To od nich zaczął się dla niego wspaniały czas odkrywania literatury sf, także filmów spod tego znaku.
To wtedy zaczął szukać kontaktu ze środowiskiem pisarzy fantastyczno–naukowych, może nawet nie pisarzy a młodych ludzi, którzy mieli podobne pasje i zainteresowania. I udało się. Trafił do klubu Tfurców (po szczegóły odsyłam do Wikipedii) i wsiąkł tam na lata. Poznał wielu przyszłych autorów książek fantastycznonaukowych, ale przede wszystkim uczył się pisać.
Zieliński zadebiutował dwadzieścia lat temu opowiadaniem Rycerz, krew i kruk na łamach pisma "Voyager", ale później jego opowiadania mogli poznawać tylko internauci.
Tom zatytułowany Sytuacja krytyczna przybliża nam sporo z tego, co zdołał napisać w dziedzinie sf.
Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza część, którą otwiera omówione wyżej opowiadanie Chłopiec w lotniczej kurtce, przynosi ponadto inne, na które warto zwrócić uwagę, noszące tytuł Na drodze. Młody człowiek, bez domu, bez rodziców, przemieszcza się po planecie, której nazwy nie poznajemy. Szybko i nieoczekiwanie zostały na niej tylko gruzy i zdruzgotane ludzkie sumienia. Dlatego jego wędrówka przypomina wędrówkę nie człowieka lecz raczej robota, który w razie konieczności zabija bez wahania. A jednak kołaczą się w nim resztki człowieczeństwa, kiedy pomaga dziewczynie, którą... postrzelił. "Może zbyt długo był sam"? Warto poznać jego argumenty, by ocenić ich finezję.  
Pojedynek to historia o walce i pościgu z "księżycowymi cieniami", czyli przemytnikami dostarczającymi załogom kopalń na Księżycu niezbyt legalnych towarów, ale także o pewnej pani długo wymykającej się bezwzględnym tajnym służbom.
Kolejne zatytułowane Powrót stanowi wizję naszej przyszłości, kiedy już będziemy swobodnie poruszali się po wszechświecie, a bliźni nie będą przypominali współczesnych nam ludzi.
Akcja opowiadania Sytuacja krytyczna, które dało tytuł całemu tomowi, toczy się na Księżycu, na Tytanie, ale i na Ziemi. A chodzi o to, by wytłumaczyć  m.in. "serię katastrof  w stacjach badawczych na ciemnej stronie Księżyca". W tym opowiadaniu wyjaśniają się niedopowiedzenia z Chłopca... Mamy tam wyraźne nawiązanie do jednej z postaci tego opowiadania.
Tę część kończą dwie krótkie nowelki (Wieczór wigilijny, Katedra), właściwie impresje, w jednej z nich jak u Bułhakowa pojawia się... Joszua.
  Część druga tomu zatytułowana Tevatt to zbiór opowiadań spod znaku miecza i magii poświęcony tytułowemu bohaterowi, rzecz w guście powiedzmy Sapkowskiego. U Zielińskiego tytułowy bohater, choć nie przypomina np. Wiedźmina, to także ukazany jest jako rycerz nie bez skazy, żyjący w mitycznej epoce, gdzie królestwo, którym pragnie zawładnąć nazywa się... Śródmorze.
Ta część książki kończy się dość niespodziewanie, brakuje tu rozwiązania akcji, czy też puenty. Co się dalej stało z hrabią Tewattem, jak potoczyły się jego losy? Co wybrał, od czego odszedł? Czy spełniło się podskórne pragnienie Tevatta, by panować nad Śródmorzem?
Proponuję między pisarzami fantasy rozpisać konkurs na najciekawsze, najbardziej oryginalne zakończenie Tevatta. I najlepszą pracę włączyć do wydanej oddzielnie pozycji z Tevattem w tytule, bo ta powieść zasługuje na to, by zostać oddzielnie wydana.
Trzecia część omawianej tu książki zatytułowana Pieśni Almanhor przynosi powieść realistyczno–fantastyczną, której wartościami także jest wartka narracja, ale i pełnokrwiści bohaterowie, pełno tu smakowitych szczegółów budujących prawdopodobieństwo pseudośredniowiecznej krainy, mamy nawet okruchy "języka setuińskiego", który stworzył autor, bawiąc się składnią i fleksją.
Poznajemy w tej powieści wiele postaci, a jedna z nich nosi imię Liall. Kto zna poezję Zielińskiego pewnie zapamiętał, iż Liall zadedykował w tomie Słowa i linie rozdział pt. Muzyka dla tancerek. Liall, to w powieści "księżniczka przeznaczona Terdowi Asnile, następcy tronu Berg". Przypadek? Celowy zamiar? Raczej to drugie. Świat kobiet autor traktuje ze szczególną estymą.
Wędrówka, w którą zabiera nas autor po drogach krainy Almanhor, nie jest bezpieczna. Ale czyż to nie jest jedno z zadań literatury? Oswajać nieoswojone.
To paradoksalne, ale dobrze jest zanurzyć się w fikcyjny świat Zielińskiego, wiedząc iż to tylko jego imaginacja przynosi nam te obrazy, tych bohaterów, ich rozterki, intrygi, pytania i wątpliwości, wiarę w magię, poddaje ich nieustannym próbom, wkręca w przeróżne relacje. Chapeau bas dla pisarskiej maestrii autora, który opowiadania opublikowane w tej książce napisał przed osiemnastym rokiem życia!

Jarosław Zieliński, Sytuacja krytyczna, Instytut Wydawniczy Erica, Warszawa 2013.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież