Konstanty Balmont - Do kresu życia - Będę na ciebie czekał

Spis treści

Będę na ciebie czekał

 


Będę na ciebie czekał wśród udręki,
Choćby to nawet trwało lata całe,
Tak nieodparcie kuszą twoje wdzięki,
A obietnice twe są wiecznotrwałe.

Ty jesteś samym nieszczęścia milczeniem,
Światłem przypadkiem w mroku zapalonym.
Ty jesteś dla mnie rozkosznym pragnieniem
Tego, co wciąż jest dla mnie niewiadomym.

Ze swym ku ziemi opuszczonym wzrokiem
I ze spojrzeniem tak zawsze łagodnym,
Kiedy niepewnym postępujesz krokiem
Jako ptak, w locie jedynie swobodny,

Budzisz uczucia głęboko uśpione.
Lecz nie wiem, jakie kryją tajemnice,
Te twoje nigdy łzami nie zaćmione,
Wciąż odwrócone od świata źrenice.

Choć nie wiem miła czy się kiedyś zdarzy,
Że warg mych dotkną słodkie usta twoje,
To nie przestaję o tej chwili marzyć,
W której będziemy jedynie we dwoje.

Czy jesteś śmiercią niespodzianą może,
Czy gwiazdą dotąd jeszcze nie zrodzoną,
Będę na ciebie zawsze, w każdej porze,
Czekał z tęsknotą niezaspokojoną.

            

Również tego autora