Piotr Piątek - ŚLAD MOTYLA

wieczorem przytulam się do ciepłych pleców żony
z natrętną myślą, że kiedyś nie będę mógł tego robić

dotykam śladu motyla między łopatkami
utrwalam zachwyt

nić kształtu pod kołdrą nawijam na palce

wiem że rano znów poparzę sobie kawą usta
by znieczulić je na upływający czas