Michał Pasternak - Przemyślenia - NIE tylko okazjonalne

Wiersze okazjonalne to najnowszy tomik Ryszarda Daneckiego. Odnaleźć w nim możemy wiele cennych życiowych przemyśleń. Autor nie unika trudnych tematów dotyczących historii jak i teraźniejszych dziejów Polski.
Natura jest naszą matką. Jej potędze poeta daje wyraz w swych utworach. Przemijanie to kolejny ważny motyw w jego twórczości. Nawet, gdy nas już zabraknie na tym świecie, owa puszcza, która jest symbolem długowieczności, dalej trwać będzie, przyglądając się poczynaniom następnych pokoleń. 
W czułych objęciach wiekowej iwy,
podobnej do przydrożnej kapliczki,
Duch Puszczy patrzy na las sędziwy –
Czas przemijania naszego się liczy…
Przyroda podobnie jak życie człowieka zatacza odwieczny krąg.
robak jest wróblem, a jastrzębiem wróbel,
martwego jastrzębia znów robak pożre,
takie mają przyszłość pnie sosen grube,
jaką im kornik wypisuje na korze –
Przyglądając się uważnie naturze dostrzec można wiele uniwersalnych prawd.
Przypatrzmy się zatem dokładniej powyższym wersom. Nie tylko owego jastrzębia, ale i nas również kiedyś ów robak pożre. Goniąc za codziennymi sprawami, często zapominamy, iż my też jesteśmy jej częścią. Wszystko co ma swój początek ma i swój koniec. Tego prawa nie jesteśmy w stanie w żaden sposób złamać.
Poeta, jako żyjący świadek II wojny światowej, do dziś nie zapomniał o tym okresie historii. Cierpienia narodu polskiego są wciąż żywe w jego wspomnieniach. Ich to właśnie pamięć kultywuje w swojej poezji, pragnąc, aby opis tych wydarzeń był czymś więcej, niż tylko suchą podręcznikową notką. Za każdą liczbą w statystyce, za każdym nazwiskiem wyrytym na mogile z tamtych czasów kryją się przecież losy konkretnego człowieka.
Bo każdy głaz jest kamiennym pomnikiem
w Piaśnickim Lesie pogrzebanych ofiar –
tak by ich grobów nie zdradzić przed nikim,
aby ich nazwiska lat rozwiał….
Ryszard Danecki jest od lat sympatykiem „Akantu". Swej przyjaźni dał wyraz w wierszu Pean na cześć 150-tego numeru „Akantu".
To już jest trzecia „Akantu" pięćdziesiątka
I to wydarzenie w niepamięć nie wsiąka
(…)
Nieważne prawica – lewica – oby
Tylko utwór autora był bardzo dobry
W wierszu Pomnik dobosza powstania wielkopolskiego mimochodem zabiera swój głos w toczącej się obecnie na łamach „Akantu" dyskusji na temat oddziaływania zachodnich trendów kulturowych jak i ekspansji zagranicznych korporacji w gospodarce naszej ojczyzny. Ze smutkiem dostrzega, iż brak działań państwa ukierunkowanych na protekcjonizm gospodarczy negatywnie wpływa na kondycję dzisiejszej Polski, gdyż coraz więcej rodzimych firm z powodu kłopotów finansowych przechodzi w obce ręce.
Czy front zawsze jest tam, gdzie strzały?
Po cichu giną już niestety
polskie banki
i  już zostały
niemieckimi nasze gazety…
Poezja jest dla niego sztuką. Autor docenia kunszt innych artystów, przede wszystkim malarzy. Wiersz jest dla niego też formą malowania – tylko, że zamiast pędzla ma do dyspozycji słowa. To z nich właśnie bierze się urok tworzenia. Operując nimi, wręcz układając je, tworzy nowe dzieło.
Niepotrzebne sztalugi – niepotrzebne farby,
Aby narodziły się wiersza pomysły,
Starczy w jeziorze słońca odbicie – aby
Najtrafniejsze słowa do mnie nagle przyszły.
Poznań, rodzinne miasto Ryszarda Daneckiego, stanowi inspirację dla wielu wierszy. Z radością przygląda się rozwojowi swojej małej ojczyzny. Także historia tej miejscowości jest dla niego ważna. Można wyraźnie dostrzec w nim dumę z bycia poznaniakiem. Ten patriotyzm lokalny jest godny pozazdroszczenia w czasach, gdy wielu rodaków, zwłaszcza tych, którzy pracują za granicą nie chce przyznać się do polskiej narodowości, próbując na siłę wtopić się w tamtejsze społeczeństwa.
Pędzą przez most w lipcowym słońcu zielone tramwaje –
Tak rośnie wielki Poznań – tak wielkie miasto powstaje …
Jako naoczny świadek Poznańskiego Czerwca 1956 roku z bólem serca pochyla się nad tymi dramatycznymi wydarzeniami. Dobitnie ukazuje haniebne zachowanie rzekomo ludowej władzy, która zamiast podjąć dyskusję wolała brutalnie stłumić demonstracje przy pomocy milicji i wojska.
Zły to czas,
kiedy synowie
umierają wcześniej,
niż ojcowie –
Tomik ten czyta się dobrze. Widać wyraźnie ogromne doświadczenie życiowe poety, który nie kryje własnych poglądów. W wierszach odnaleźć możemy dużo nawiązań poznańskich, zarówno co do historii jak i współczesnej kultury tego miasta.
Wielość poruszanych tematów świadczy o dojrzałości pisarskiej. Z drugiej strony powoduje to u czytelnika uczucie nagromadzenia zbyt wielu wątków w jednym miejscu. Warto byłoby w przyszłości każdą z tych części przekuć w oddzielne - bardziej tematyczne tomiki - każdy dodatkowo uzupełniony utworami o podobnej tematyce.
____________________________________________________
Ryszard Danecki, Wiersze okazjonalne, Wydawnictwo RD „Gontyna", Poznań 2013, ss. 56

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora