Michał Pasternak - Życie to cud

Kryształ to trzydziesty trzeci już tomik poetycki Juliusza Wątroby. Jest to dzieło szczególnie mu bliskie, gdyż napisane zostało w okolicznościach jego ciężkiej choroby. Na szczęście wygrał ową walkę, dzięki czemu w przyszłości możemy liczyć, iż na pewno napisze kolejne wiersze.
Poeta niezwykle ceni życie. Jest ono dla niego cudem. Każdy jego moment jest ważny, gdyż tak jak puzzle składają się z wielu małych elementów, tak i los człowieka to zbiór ulotnych chwil:
tak, że masz pewność, bez cienia zawahań,
że uczestniczysz w najprawdziwszym cudzie,
że twoja droga trwa, i ma być taka,
a gdy się skończy dalej nią pójdziesz
A my? Czy doceniamy ten Boży dar, jakim jest życie? Przytłoczeni codziennością nie raz zapominamy o jego pięknie. Ile to już razy zdarzyło się nam narzekać i smęcić, że mamy już wszystkiego dosyć, a najlepiej, żebyśmy w ogóle się nie urodzili? Każdy z nas ma chwile słabości i zwątpienia. Dopiero w krytycznych momentach, takich jak ciężka choroba czy wypadek, uświadamiamy sobie, że tak naprawdę wszystkie kłopoty dnia codziennego nic nie znaczą w obliczu śmierci. To wówczas właśnie chce nam się tak naprawdę żyć - tak po prostu, całym sobą, nie na 50% czy 100%, tylko na 200 „procent normy".
A śmierć jest nieubłagana i nikogo nie ominie. Możesz być krezusem lub nędzarzem - jej to bez różnicy. Po każdego z nas prędzej czy później przyjdzie „owa straszna pani", która przetnie wyszczerbioną już upływem wieków kosą kruchą nić naszego istnienia. Poeta doskonale zdaje sobie sprawę z tego faktu. Dlatego łapie każdy dzień jakby miał być jego ostatnim, przez co jego poezja zyskuje na autentyczności. W obliczu choroby Juliusz Wątroba pisze co mu na sercu leży. Pragnie, abyśmy pod wpływem lektury zmienili nasze spojrzenie na nasz los. Taki właśnie przekaz najlepiej potrafi dotrzeć do odbiorcy, gdyż ma świadomość, że osoba pisząca „wie co mówi".
Życie nie jest prostą trasą. Jest wręcz labiryntem różnych dróg i możliwości, a my niczym mityczny Tezeusz z Aten kroczymy jego ścieżkami nie wiedząc, co nas czeka za rogiem. Każdy chciałby spotkać księżniczkę Ariadnę, która to wręczając kłębek wełny ułatwi nam wyjście z trudnej życiowej sytuacji.
Tak to już będzie
i tak zawsze było,
nigdy zbyt lekko,
ciężar ponad siły,
Za zawiłością kolejna zawiłość.
Za labiryntem kolejny labirynt.
Z wierszy bije atmosfera stoickiego spokoju. Jest to charakterystyczna cecha, którą dostrzec możemy w tym tomiku. Życie płynie w nim pomału jak leniwa rzeka letnią porą. Jest czas narodzin, dorosłości, a w końcu i śmierci. To naturalna kolej rzeczy, nie ważne czy nam się to podoba czy nie. W opinii poety każdy z tych etapów jest ważny, gdyż jest nieodzowną częścią ludzkiego życia.
Bo dojrzeć musi
owoc, ziarno, człowiek,
do tego czasu, który jest mu dany.
Więc nie przyspieszaj,
aby szybciej dobiec
bo w swoim czasie zalśnisz zboża łanem
Autor pochyla się nad nieodgadniętą tajemnicą śmierci. Jak każdy boi się jej, lecz jako osoba wierząca ma pewność, iż wraz z momentem wydania ostatniego tchnienia życie tak naprawdę się nie kończy. To dopiero początek. Spotkanie się zarówno z Bogiem jak i z tymi, których już zabrakło stanowi nadzieję, jest wręcz kołem ratunkowym dla utrudzonej i przestraszonej duszy. Z drugiej strony nie chce rozstawać się ze światem, gdyż jego piękno, wręcz cud bycia tu i teraz olśniewa go dając mnóstwo inspiracji twórczej.
Rodzina jest dla niego bardzo ważna. W wierszu pt. „Drzewko szczęścia" dzieli się z nami niezwykle ciepłymi uczuciami skierowanymi do żony:
Jesteś mi drzewkiem szczęścia
z pieniążkami uśmiechów
gdy upadam – podporą
gdy się smucę – pociechą,
Juliusz Wątroba widzi sens cierpienia. Ten właśnie fakt wyróżnia go spośród tych, którzy często ból uważają za nikomu niepotrzebną niedogodność, którą prędzej czy później zwalczy nowe bóstwo XXI wieku - nauka. Zbytnia ufność w jej rzekomą cudotwórczą moc, nie pozwala na godne przeżywanie cierpienia. W opinii autora uszlachetnia ono człowieka. Widać tu wyraźny wpływ nauczania Kościoła Katolickiego, traktującego cierpienie jako trudną, lecz szlachetną drogę do lepszego poznania Boga:
Cierpienie życiu przypisane
- to jeszcze jedna tajemnica
to ósmy cud, ósmy sakrament,
- darmo próbujesz je opisać
Wiara jest niezwykle ważna dla poety. Pozwala mu w trudnej sytuacji na znalezienie sensu życia oraz skupienia myśli:
Nic nie mogę.
wszystko mogę
kiedy żyję w zgodzie z Bogiem.
Mamy tu pokazany konkretny przykład na to, iż osoba wierząca lepiej znosi chorobę niż ateista. Fakt ten potwierdzają lekarze, który z racji wykonywanego zawodu często spotykają się z cierpieniem pacjentów.
Zawsze warto być uczciwym, bo kłamstwo jak mówią ma zawsze krótkie nogi. Kultywowanie tej właśnie cnoty promuje Juliusz Wątroba w wierszu pt. „Dosyć":
Oszukiwanie siebie
Bliźnich, czasu, życia.
A przecież niebo niebem
I tak blisko zazwyczaj,
Przyroda jest ważnym motywem w twórczości poety. Stanowi istną kopalnię motywów i metafor. Samo życie w wierszu pt. „Szyfr" zostaje niezwykle trafnie porównane do zmieniających się pór roku.
Jest pora wiosny, choć niebo płacze,
- tak trudno pojąć szyfr boskich znaczeń.
Jest pora życia, choć śmierć się zjawia,
I w przerażeniu żywych zostawia.
Stare przysłowie mówi: zgoda buduje a niezgoda rujnuje:
Zamiast na życie psioczyć,
w pogodę,
w niepogodę,
popatrzmy sobie w oczy,
na szczęście i na zgodę.

Tomik ten czyta się bardzo dobrze. Od razu widać, iż Juliusz Wątroba, to utalentowany poeta o długoletnim doświadczeniu we władaniu piórem. Muszę przyznać, że to jeden z najlepszych tomików, jakie kiedykolwiek miałem okazję przeczytać. Skupienie się na temacie przemijania owocuje wieloma ważnymi przemyśleniami dotyczącymi różnych sfer naszego życia od wiary począwszy na relacjach z innymi ludźmi skończywszy. Co najważniejsze w wierszach nie zabrakło atmosfery nadziei i chęci życia, które to powodują, iż zaczyna się myśleć o tym, czy samemu się za dużo nie narzeka.
___________________________________
Juliusz Wątroba, Kryształ, Ośrodek Wydawniczy „Augustana" Sp z o. o., Bielsko Biała 2013, ss. 83.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora