Ariana Nagórska - Boże Narodzenie 2011

Spis treści

Gabrysi nieprzewidywalnej

choć niezbyt religijna
kiedy Bóg się rodził w ziemskiej klitce
poznałaś Go
BEZ OGRANICZEŃ!

5 VIII 2013


Ikar 2013

Grzegorzowi – szerokiej drogi!

ten Ikar nie spadł chociaż tak sądzono
choć resztki skrzydeł wzięto do analiz
a pożegnania hojnie ubarwiono
kłamstwami bliskich co się przyznać bali
że nie raz wzgardził Ziemią im sądzoną

w piątkowy wieczór maja chlebek boży
żując, do snu się stado zwartym szykiem
wlokło. W czas taki skrzydeł konstruktorzy
fundują sobie ekstremalny weekend

wbrew sądom płazów samobójcą nie jest
Ikar współczesny (ani tamten z mitu)
z jawnym ryzykiem wiąże też nadzieję
(umiarkowaną) osiągnięcia świtu

to nie szaleniec, frustrat ni desperat
skaczący w ciemność po ulgę i ciszę
tylko podróżnik co się nie upiera
że zawsze będzie wracał tam, skąd wyszedł…


10 VI 2013

 


Spokój

Elce – „hrabiance"
z Elizejskich Pól

odchodząc powiedziałaś
że będzie cię można
zawsze spotkać w Paryżu

miasto to na krótko
było tobie oazą
a poza nim chaos

żadna twa droga nie wiodła do Rzymu

mimo to
choć umiałaś spokój niejednemu
zakłócić

niech ten Jeden
da ci go
bez recept

5 VIII 2013


Dziewięć

Panu co miał na imię
chyba Aleksander

na placu przy kościele
dziewięć niskich schodków

gdy sąsiad niewidomy
ze mną tam przechodził
zawsze mówił z uśmiechem
– Wszystkie schodki znam:
przy wyjściu z domu cztery
za zakrętem sześć
tutaj dziewięć, a potem
już tylko równina

mówił też że ma ponad 80 lat
a zbiegał po tych schodkach
żwawiej niż ja w szkole

co rusz wisi nekrolog jakiegoś sąsiada
w cieniu klatki schodowej
może ich i znam
lecz bez imion i nazwisk
musiał którymś z nich być ten pan
bo przy schodkach nikt już nie żartował
że najłatwiej się potknąć
na zbyt prostej drodze

teraz gdy tam przechodzę
gdzieś w pobliżu czeka
by wskazać dziewięć!
w zbiorze nieskończonych liczb


4 VIII 2013

 


Cykl: Zmarłym – ukłon z fortecy



Niepokojąca

Rodzicom TAM

do przywołania zmarłych w myśl wróżbitów szkoły
OGIEŃ i WODA – główne dwa żywioły

kształt każdej rzeczy
mogą rzeźbić z cieni
opary cieczy
nad plazmą płomieni

wiem że nie mają mocy
ogień i woda kłamie

bo
zawsze gdy świat mi się uda
rozcieńczyć
lub w popiół rozetrzeć

Jej szare oczy
grudkami ZIEMI wilgotnej
patrzą na mnie

Jego cichy niepokój
to lekko zmarszczone POWIETRZE


2 VIII 2013

 


W skromności swej…

moim dwóm Mistrzom
– po mistrzowsku

obaj to ateiści
co się dziwowali
że materia stworzyła talent takiej skali

choć już wiecie, kto stworzył
i tak wielkie dzięki
żeście Mu do stworzenia
przyłożyli ręki!


5 VIII 2013







 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora