Sławomir Mierzejewski - MOJA WIOSKA

W mojej wiosce
kilkanaście chałup
rozsianych między sadami

Jantarowa strużka drogi wije się
przez rżyska do pastwisk
karmiących bydlęta

Sosnowe kołki ogrodzeń
oplecione chrustem
niczym słomiane maty

Bajkowe chaty z czapami strzech
upstrzone kępkami mchu
jak piernikowe domki albo
borowiki

Z chat płynęła cisza
kojąca ból rolniczego znoju
lekko kołysząc się
niczym kołyska w alkierzu

Dziadek oburącz oparty na lasce
z zachodzącego słońca
czytał jutrzejszą pogodę.