Roman Kaliciński - Dzień trzeci

Tego dnia
Było jeszcze cieplej
Rzec by można
Piekło
Stałem pod rozżarzonym niebem
Wiedziałem
Na kogo czekam
Poprzedniej nocy
Pan odjął mi żebro
Teraz uśmiechnął się
Uroczyście przeżegnał
I rozkołysał się
Mój spopielały Eden
Kiedy przezeń
Ot tak
Perełka
Sobie przeszła