Kalina Izabela Zioła - Czekanie

Spis treści

czekanie jest
jak przymierzanie nowej sukienki
nigdy nie wiem
jakie odbicie
ujrzę w ostatnim odłamku lustra

delikatnie podciągam
za długie
rozciągnięte godziny
wygładzam na biodrach
nagły dreszcz

gdy wchodzisz
zrzucam z siebie
wszystkie niewygodne myśli

ubrana tylko
w jedwab twoich dłoni
znowu czekam

 


Kiedyś

może kiedyś
obrysuję dłońmi
kształt twojej twarzy

może kiedyś
poczuję pod palcami
spłoszony trzepot serca

może kiedyś
przejdę po krawędzi nocy
na twoją stronę świtu

może kiedyś

 


 Kruche szkło

zamknięta w krysztale
minionego czasu
jeszcze próbuję dopasować
dotyk do ciepła skóry
spojrzenie do zarysu policzka

z tej układanki
wykrzywia się
odrażająca twarz bazyliszka

narasta piskliwy chichot

kryształ pęka