Helena Dobaczewska-Skonieczka - WODOSPAD

Spływał wolniutko
potokami przygotowań
łącząc się w rzekę
marzeń BĘDZIEMY

Przed urwiskiem
nie zatrzymał się
spadał głośno dwoma
kaskadami wołając JESTEŚMY

Tęczowa bryza
chłodziła nadmiar wrażeń
odpływając spokojnie
wąwozem wspomnień

BYLIŚMY
na skraju raju
gdzie elfy chronią
dymiącą zatokę