Edmund Pietryk - Czas

Czas wkłada ci pętlę na szyję Serce jeszcze
dygocze jak ryba złapana w sieci Kryjesz się
przed słońcem Pod najniższą chmurą
Co mi niesiesz Boże w swojej tajemnicy –
czy nową pięść pokory czy nadzieję
w ósmym dniu tygodnia Twój los jest
nigdy nie wysłanym listem lub rzezią
marzeń i złudzeń młodości Serca
dziabią ci sępy Wrony niosą stare
modlitwy Jesteś tylko cichym
słowem zapomnianego wiersza

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora