Wojciech Troszczyłów - Polemiki

Należę do pokolenia, które przez szereg lat uczono, że pierwsze polskie miasto wyzwolone spod okupacji niemieckiej, to Chełm Lubelski. Na nasze pytania (klasy), że przecież Chełm Lubelski leży w środku Polski, a granice nie zostały jeszcze ustalone, padała niezmienna odpowiedź , że …"musimy iść dalej z materiałem, a tym tematem zajmiemy się następnym razem…" I tak sytuacja ta powtarzała się za każdym razem, kiedy dotykaliśmy tematów drażliwych (wszyscy wiedzą o co chodzi, tylko, że nie można mówić o tym głośno).
          Poruszył mnie bardzo artykuł pana Tadeusza Drata (AKANT 8(203) 2013) „Ich matki, nasze problemy…" Po przeczytaniu tego (w moim przekonaniu) bardzo stronniczego wywodu dotyczącego spojrzenia na Polskę, postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami. Za motto niech posłużą słowa marszałka Józefa Piłsudskiego – „Naród, który nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek…"
Czasy się zmieniły…
Mamy własne państwo, tak się nam wydaje albo tak uważamy, a ci, którzy nami władają  powołują się na legitymację demokratyczną. Co prawda są różne teorie spiskowe, ale oczywiście to margines i oszołomstwo. Mamy czekoladowego ptasiora zamiast orła w koronie i różowe baloniki zamiast białoczerwonej i hasło: „Polaku nie bądź ponury, dziób do góry!" Najlepsze etniczne granice ustalili i uzgodnili nasi wrogowie (przepraszam – sojusznicy), ale jak mawia mój tato: „ Czyjeś to się dobrze dzieli i dokładnie tak jak ma być…"
Zwyczajnych widzów (blisko 67%) oczywiście nie interesuje za jaką sumę telewizja publiczna zakupiła to „wiekopomne" dzieło.  Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach. I znowu odzywają się jacyś oszołomi (oczywiście umiejętność – patrz procenty powyżej), którzy się tego domagają. Jeżeli chodzi o zawodowych politykierów, to rozumiem, że autor nie ma na myśli tych, dla których polskość to wartość fundamentalna i godna najwyższego szacunku. Ci, dla których polskość to nienaruszalność, wyprowadzają nas z rozmachem wschodnioeuropejskiego zaścianka. Nasze miejsce w Unii Europejskiej starał się określić. Jacques Chirac komentując decyzję naszych władz: …„stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho…"
           Niemcy w filmie się wybielają (myślałem, że naziści, ale niech już będzie), tylko dlaczego naszym kosztem? A co z „gadzinówkami" kręconymi w czasie wojny? Może warto puścić, aby wyrobić sobie własny sąd na temat okupacji niemieckiej? „Gadzinówki" wojenne  były kręcone w podobnym stylu i w swej wymowie, co wymieniane w tytule artykuły arcydzieło (zakupione przez 60 krajów)
           A teraz wątek antysemicki: Zapytałem mojego tatę, który nie przepada za Żydami, ale był świadkiem tego wszystkiego, co działo się przed wojną, w czasie wojny i po niej. Jest to świadectwo wiarygodne i zupełnie odmienne od sugestii zawartych w przedmiotowym artykule.
Żyjemy w kręgu kultury chrześcijańskiej, dlatego pozwolę sobie zacytować: …„Po owocach ich poznacie"…Jakie owoce przyniósł antysemityzm wśród narodu niemieckiego zmilczę, natomiast wśród narodu polskiego…(może do układanki pasują „polskie obozy koncentracyjne", wtedy wszystko pasuje.) Trochę psuje tę mozaikę statystyka przyznanych medali „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" : Polacy – 6339; Niemcy – 510 (stan na dzień 01.01.2012r.), ale damy radę. Film Pasikowskiego „Pokłosie" (Nagroda Yad Vaskem)  w skuteczny sposób przywróci odpowiednie proporcje. Nasze stosunki z sąsiadami nie są najlepsze, to fakt, ale jeżeli zarzucamy politykę Jagiellońską, a przyjmujemy (no właśnie,  jaką?), to jakie mają być? Aby prowadzić suwerenną politykę zagraniczną trzeba mieć potencjał gospodarczy i świadome elity. Jak wygląda gospodarka, każdy nie tylko widzi, ale odczuwa na własnej skórze, a elity? …
EURO 2012 : broszura wydana przez FIFA, cytuję:
… „Pięć wieków okupacji przez Polskę Lwowa…" Co tu można dodać? Jesteśmy świadkami pisania historii niejako od nowa, zmienia się datę wybuchu II wojny światowej. Jeszcze jedno pokolenie i będziemy przepraszać Niemców za II wojnę światową. O tej ostatniej też sporo nie wiemy. Polacy jako naród (elity polityczne) zachował się godnie, to nie znaczy, że nie popełniły błędów. (o tym powinniśmy rozmawiać, ale nie z pozycji wstydu.) Na wór pokutny i popiół  na głowę z pewnością nie zasłużyliśmy.