Remigiusz Włast-Matuszak - Milczenie rabinów, głos rabinów

DEKALOG – Dziesięcioro Przykazań jest uznawany przez wszystkich chrześcijan jako fundament wiary. Podobna  niewzruszalna tradycja trwa od prawie sześciu tysięcy lat u Żydów – gdzie tablice Mojżesza z Dziesięciorgiem Przykazań (Oświadczeń) stanowią opokę judaizmu – Wyznania Mojżeszowego. W takiej to pewności żyłem do czasu.
    W ostatnich latach, a szczególnie po wyborach parlamentarnych powtórnie wygranych w 2011 r. przez Platformę Obywatelską, nasiliła się jawna, jak i cicho wspierana przez urzędy i instytucje państwowe wojna z Kościołem Katolickim, z wiarą w Boga oraz publiczne negowanie Dziesięciorga Przykazań – DEKALOGU wspólnego do całej Cywilizacji Judeo-Chrześcijańskiej.
    Agresja wyzwala odruch obronny. Napadnięci rozpoczynają  protesty. Obrona wiary, kultury chrześcijańskiej, DEKALOGU został podjęta przez wspólnoty szeregowych katolików, zwykłych chrześcijan – możemy nazwać to „akcją oddolną" , protestem maluczkich, walką zwykłych obywateli o swoją chrześcijańską godność, o wiarę, rodzinę, o tysiącletnią Polskę.
    Całe rzesze Polaków, całe warstwy społeczne poczuły się zagrożone, napadnięte, dotknięte przez agresywnych antyklerykałów, lewaków i prawicę laicką, nieprzebierającą w środkach i metodach walki z Narodem.
    W wieku XX.tym walka z chrześcijaństwem miała miejsce w Rosji Sowieckiej po 1917 roku, z represjami ciągnącymi się aż do objęcia władzy przez Gorbaczowa w 1985 r.. Wymordowano rzesze prawosławnego i katolickiego duchowieństwa. Represje dotknęły też rabinów. Zburzono świątynie, lub zamieniono je na magazyny, fabryki itd. Miesięcznik „Bezbożnik" ukazywał się w nakładzie około 6 mln egz. od 1922 do 1941 r.. Wychodził też dziennik (!) „Bezbożnik przy pracy". Wojna z religią była oficjalną polityką ZSRS. Podobnie działo się w latach 1910-1929 w Meksyku gdzie rządząca przez 71 lat(!) partia Rewolucyjno - Instytucjonalna  (PNR i PRI) fizycznie likwidowała kapłanów, a jawny katolicyzm uczyniła wyjętym spod prawa, doprowadzając do wybuchu ludowego powstania zbrojnego w 1926/29 r. zwanego Christero. Efektem tych walk było 90 tys. zabitych i śmierć kilku męczenników wyniesionych później na ołtarze. Podobne represja z rozstrzeliwaniem biskupów i księży miały masowo miejsce w Republikańskiej Hiszpanii w latach 1936-1939, a nowy Kulturkampf kanclerza III Rzeszy i polityka NSDAP była jednoznacznie i fizycznie antychrześcijańska.  Tylko polskie duchowieństwo poniosło ofiarę 2.801 zamordowanych i zamęczonych kapłanów i zakonnic!
    Minęło w Polsce kilkanaście lat względnego spokoju i oto jesteśmy świadkami powrotu zmasowanej, instytucjonalizowanej walki propagandowej z chrześcijaństwem i Kościołem Katolickim. Walka ideologiczna zawsze poprzedzała represje fizyczne.
    Powagę sytuacji w czasie Świąt Wielkiej Nocy 2013 r., dostrzegli nareszcie hierarchowie KK III RP!  Owszem, wcześniej sporadycznie głos w obronie Kościoła i wiary zabierali pojedynczy biskupi. Byli oczywiście klasyfikowani przez media rządowe i „postępowe"  jako wstecznicy i „reakcjoniści". Tym razem, wiosną 2013 roku, Kościół Katolicki przemówił! Przestał nadstawiać drugi policzek na niekończące się razy. Zdecydowanie i bardo spokojne wystąpił w obronie wiary, chrześcijaństwa, jego fundamentów i DEKALOGU.
    Należę , czy też należałem do tych milionów katolików w Polsce, którzy niczym szczególnym w sprawach wiary nie wyróżniali się. Odbierałem katolicyzm Polski i mój jako fakt bezsporny, naturalny jako pory roku, oddychanie, wodę w kranie – coś zwykłego, co się uważa, że się to posiada od zawsze i na zawsze. Chyba nawet nigdy nie myślałem o sobie jako o KATOLIKU, czy jako o kimś specjalnym, wyróżnionym, czy też o byciu kimś kto  jest KATOLIKIM z misją ewangelizacyjną.  
    Cezura, przełom nastąpił w redakcji kwartalnika „Quality Land"  w 1995 roku! Zastępczynią red. nacz. i faktyczną redaktorką prowadzącą została pani W., rozwiedziona „wdowa" po red. Janie W. znanym publicyście, była zastępczyni red. naczelnego z „Wysokich Obcasów" - dodatku do "Gazety Wyborczej". Z dnia na dzień zaczęło się polityczne piekło. Nagle uzmysłowiłem sobie, że jestem katolikiem i pierwszy raz w życiu poczułem się prześladowany „za wiarę" jako katolik, jako Polak i zwykły, przeciętny patriota. (czegoś podobnego nigdy nie doświadczyłem nawet za PRL.u!)
    Oczywiście wydawca-właściciel pozwolił mi przejść do innego działu firmy, ale trzy osoby zostały wyrzucone z pracy! – katolicy, Polacy w III RP za wiarę i narodowość wylądowali na bruku, jak za III Rzeszy czy „Pierwszych Sowietów" na Kresach.
    Wówczas to  pani W. (żyjąca sobie w Brwinowie) libertynka - feministka z UD/UW uczyniła mnie świadomym obrońcą wiary i tradycji RP. Sądzę, że ten sam mechanizm zadziałał i w pełni zadziała o ostatnich i kilku przyszłych latach – miliony Polaków, całe społeczeństwo obudzi się i podejmie jawną walkę z polityką  RPalikota, Agory i innych organizacji antychrześcijańskich.
    Byłoby też wskazane by Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego, Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, Rabini i wszyscy Żydzi wierzący w Boga, też przyłączyli się do ruchu obrony wiary. Na razie milczą, milczą tak bardzo, aż staje się to głośne!
    Spodziewałem się, że naczelny Rabin III Rzeczpospolitej Czcigodny Michael Schudrich zabierze głos i potępi „hardrokowca" pseudo Nergal, (Adam Darski) a wcześniej Holocausto (!!!), z tej prostej przyczyny, iż „artysta" ów lansowany przed wielomilionową publicznością TVN, zawdzięczający rozgłos procesom sądowym wytoczonym mu o zbezczeszczenie Biblii – Starego i Nowego Testamentu (a więc i Świętych Ksiąg Mojżeszowych), podarł  publicznie DEKALOG i rzucił go na ziemię z okrzykami wystarczająco bluźnierczymi by każdy wierzący w Boga Żyd i chrześcijanin poczuł się głęboko znieważony.
    Podobne publiczne, telewizyjne naigrywanie się z DEKALOGU staje się modą w programach TVN i innych stacji, w tym i publicznych! W programie będącym wzorem „myślenia i zachowań" dla większości młodego pokolenia Polaków w TVN u Jakuba W. leżąca na kanapie artystka Maria-Avaria (określająca siebie w swoich piosenkach jako „kurwiszon") oświadcza iż: „Dekalog nie spełnia moich oczekiwań". A do milionów młodych ludzi  poszybował przekaz, że Dekalog jest „Nie Hallo!" – że  „trendy" jest go negować.
    Nie dociekam, które przykazania nie spełniają oczekiwań „elit Salonu"? Nie kradnij? Nie zabijaj? Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego?
    Ograniczam się w moim zapytaniu kierowanym do Rabinów w RP tylko do kwestii religijnych, przemilczam zupełnie kwestie polityczne i historyczne. A mógłbym zapytać dlaczego Synagogi w RP milczą o zamordowaniu w Katyniu Naczelnego Rabina Wojska Polskiego II RP podpułkownika Barucha Steinberga (1897 – 12.04.1940 r.) Zginęli też na Kresach inni rabini, a w sowieckich obozach  jenieckich ponad 400 oficerów WP wyznania Mojżeszowego.
Cisza panująca wokół Ich śmierci jest krępująca i smutna, a milczenie staje się wymowne, natomiast GŁOS rabinów w sprawie ustawy sejmowej zakazującej uboju rytualnego (mamy od 13 lat XXI wiek!) powinien być intonowany w formie prośby. Sejm RP stanowi prawa w Polsce – można go prosić o jakiś przywilej, odstępstwo od prawa, ale to musi być prośba, nigdy głos oburzenia, oskarżenia, czy głos paszkwili rozprzestrzenianych  na całym świecie.
Ustawa sejmowa nie zabrania spożywanie mięsa koszernego – wystarczy zaimportować i nakazy wiary będą nienaruszone. Tak czynią Żydzi w wielu krajach, i nikt tych krajów nie oskarża o antysemityzm. Współpracujmy, albo się rozstańmy.
        Remigiusz Włast-Matuszak