Krzysztof Rogucki - O świadomości i samoświadomości

Polski przekład książki Karen Gloy Bewusstseinstheorien: zur Problematik und Problemgeschichte des Bewusstseins und Selbstbewusstseins, neokantystki i znawczyni filozofii niemieckiego idealizmu, jest – przynajmniej w założeniach wydawcy – wprowadzeniem do filozofii świadomości. Książka składa się z dwóch części: systematycznej, zatytułowanej Teorie świadomości i samoświadomości, która dotyczy definicji świadomości, problemu psychofizycznego, dystynkcji świadomość-samoświadomość i historyczno-filozoficznej Historia teorii świadomości i samoświadomości, w której poddano krytycznej analizie koncepcje świadomości: Platona (z dialogu Charmides), Arystotelesa, I. Kanta, J.G. Fichtego, P. Natorpa, H. Rickerta, D. Hume’a, E. Husserla, F. Brentana, J-P. Sartre’a, J. Lacana. Autorka rozróżnia dwa sposoby rozumienia „świadomości": 1) świadomość subiektywną, czyli ujęte podmiotowo posiadanie świadomości, 2) świadomość obiektywną, czyli świadomość przedmiotów. Zdaniem Gloy, pojęcia świadomości subiektywnej nie można zdefiniować za pomocą definicji klasycznej ani ująć w opisie fenomenologicznym wskazującym na charakterystyczne cechy, czy zredukować do zachowań lub procesów mózgowych. Autorka zwięźle zreferowała podstawowe rozwiązania problemu psychofizycznego, które zależnie od relacji świadomości do ciała, przypisują jej różny stopień autonomii. Nie pokazała jednak zależności, w jaki sposób określone rozstrzygnięcie problemu psychofizycznego determinuje szczegółowe rozumienie świadomości. Otóż na gruncie antymaterialistycznych stanowisk zmiany świadomości są względnie autonomiczne, uwarunkowane w znacznej mierze czynnikami wewnętrznymi, zaś w przypadku stanowisk materialistycznych nie tylko każda świadoma zmiana, ale samo istnienie stanów świadomych jest niejako wytwarzane przez mózg (teza o superweniencji). Każda teoria świadomości odnosi się do zagadnienia, czy świadomość może uczynić przedmiotem poznania siebie samą. Świadectwo retrospekcji w sposób jednoznaczny pozytywnie rozstrzyga odpowiedź na to pytanie. Samoświadomość może być ujęta w wersji egologicznej jako świadomość „ja" lub w wersji  nieegologicznej jako kolejne przeżycie w strumieniu świadomości, które dzięki związkom pamięciowym odnosi się do wcześniejszych, poprzedzających je przeżyć. W pierwszym ujęciu pojęcie „ja" uzyskujemy przez abstrahowanie od własności cielesnych, cech charakteru, wyodrębniając je jako coś różnego od świadomych przeżyć, w drugim rozumieniu samoświadomość to akt psychiczny, który może uprzedmiotowić sam siebie, odnosi się do siebie w refleksji, nie będąc jednak czymś różnym od innych przeżyć.
W historyczno-filozoficznych analizach różnorodnych koncepcji świadomości Gloy stosuje kilka dychotomicznych podziałów i schematów interpretacyjnych. Podstawowy z nich to przeciwstawienie: redukcyjne (materialistyczne) i nieredukcyjne koncepcje świadomości. Ujęcie redukcyjne Gloy utożsamia ze skrajnymi odmianami materializmu (behawioryzm, teoria identyczności), które odrzuca jako możliwe stanowisko w sporze o naturę świadomości z uwagi na ontyczną odmienność procesów fizjologicznych i procesów psychicznych. Wydaje się, że ta ocena jest zbyt powierzchowna, bo nie bierze się w niej pod uwagę polaryzacji stanowisk w ramach współczesnego materializmu. Materializm nie musi oznaczać odrzucenia odpowiednio zinterpretowanego poznania introspekcyjnego, ani tym bardziej prowadzić do redukcji semantycznej psychologii do neurofizjologii. Zdaniem Gloy, kolejny postulat, który musi spełnić pretendująca do kompletności filozoficzna koncepcja świadomości, to wyjaśnienie świadomości bez regresu w nieskończoność. Właśnie ten błąd popełniały dotychczasowe koncepcje znane z historii filozofii. Istota zarzutu polega na tym, że gdy mówimy o składnikach świadomości, np. przeżyciach, które tworzą tzw. strumień świadomości, zakładamy świadomość jako coś, co uświadamia sobie te przeżycia lub decyduje o tym, że pewien zbiór przeżyć jest strumieniem świadomości. Jednak sama świadomość, która nadaje im tę cechę, nie jest rozumiana już jako coś złożonego z przeżyć tworzących strumień. Autorka nie rozważa możliwej kontrargumentacji, że świadomość jako bytowo pierwotna nie podlega już dalszemu wyjaśnianiu. Kolejny podział to refleksyjne i nierefleksyjne modele świadomości. W modelu refleksyjnym akt mentalny jest świadomy, jeżeli jest przedmiotem skierowanego nań innego aktu refleksji, co prowadzi do regresu w nieskończoność i do paradoksalnej konkluzji, że świadomość i samoświadomość są niemożliwe, a to przeczy doświadczeniu. W modelu nierefleksyjnym (tzw. przeżywaniowa koncepcja świadomości) świadomość i samoświadomość nie są uświadamiane w osobnym akcie refleksji, lecz są dane dzięki świadomości towarzyszącej, która jest immanentna dla każdego aktu psychicznego. Podstawowym założeniem modelu nierefleksyjnego jest teza o przejrzystości świadomości, nie powstaje więc problem regresu w nieskończoność. Najbardziej fundamentalna dystynkcja to przeciwstawienie egologicznych i nieegologicznych koncepcji świadomości. Egologiczne teorie świadomości zakładają, że świadome przeżycia są odniesione do pewnego „ja", które jest czymś różnym od poszczególnych przeżyć, wszak to nie one są świadome, ale jakiś podmiot jest ich świadomy. Egologiczna interpretacja świadomości w sposób naturalny łączy się z substancjalnym ujęciem świadomości, czego Gloy już nie analizuje. W nieegologicznej interpretacji świadomości i samoświadomości nie ma „ja" poza przeżyciami lub immanentnego przeżyciom, a ich egologiczny charakter to tylko wynik swoistej jedności strumienia świadomości. W szczegółowej argumentacji przeciw stanowisku przeciwstawiającemu jaźń przeżyciom Gloy stosuje znowu zarzut nieskończonego regresu. Mamy alternatywę: albo „ja" jest czymś nieświadomym, co czyniłoby jego związek ze świadomymi przeżyciami czymś niezrozumiałym, albo „ja" jest czymś świadomym, a wtedy potrzebowałoby następnego „ja", aby mogło się sobie uświadomić i tak w nieskończoność. Autorka nie rozważa poglądu, że „ja" jest przejrzyste dla siebie tak, jak świadomość towarzysząca.
Punktem wyjścia rozważań Gloy jest teza wyrażona we wstępie i powtórzona w zakończeniu książki: Obecny stan badań ma faktycznie taki charakter, że nie ma przekonującego opisu świadomości, który zarazem można by określić jako spójny sam w sobie (s. 291). Ta pesymistyczna ocena o niemożliwości spójnego opisu wiąże się również z przekonaniem autorki, iż celem filozofii świadomości jest wyjaśnienie świadomości, przy czym nie eksplikuje ona bliżej pojęcia wyjaśniania. Stwierdza jedynie, iż wyjaśnienie świadomości ma być autonomiczne, dlatego odrzuca materializm, który ma za rodzaj wyjaśniania redukcyjnego, a także – jak wynika z kontekstu jej rozważań – odwoływanie się do tez metafizycznych, który ma za rodzaj przyjmowanych ad hoc nieweryfikowalnych hipotez. Dlatego zasadne wydaje się pytanie: czym według autorki miałby być ów przekonujący opis i wyjaśnienie świadomości?
Publikacja jako prolegomena ma trzy zasadnicze wady: po pierwsze, część historyczno-filozoficzna jest pisana zbyt specjalistycznym, nie zawsze jasnym językiem; po drugie, bez znajomości źródłowych dzieł omawianych myślicieli książka jest mało komunikatywna i nie spełnia funkcji edukacyjnej; po trzecie, prawie całkowicie pomija to, co w ciągu ostatnich trzydziestu lat dokonało się w badaniach nad świadomością w filozofii analitycznej.
Na krytyczną ocenę zasługuje sposób, w jaki przedstawiono czytelnikom fenomenologię Husserla i jej wkład w problematykę świadomości. Nie dość, że zredukowano jej znaczenie do pewnej wersji idealizmu metafizycznego, to w prezentacji husserlowskiej koncepcji świadomości pominięto najbardziej reprezentatywne Idee czystej fenomenologii i filozofii fenomenologicznej. Husserl dał w nich zarys koncepcji świadomości z transcendentną wobec przeżyć jaźnią oraz omówił ontologiczne założenia badań nad świadomością i prawidłowości dotyczące jej funkcjonowania. Gloy wyraźnie nie doceniła oryginalnego wkładu fenomenologii w problematykę świadomości (procesualny, czasowy charakter świadomości uporządkowanej przez momenty retencji i protencji, odróżnienie związków asocjacyjnych i motywacyjnych, całościowe ujęcie psychiki) i jej roli w przełamaniu zastanych atomistyczno-asocjacjonistycznych modeli umysłu w ówczesnej psychologii.  
Tak mocno eksponowany przez Gloy zarzut tzw. nieskończonego regresu w wyjaśnianiu świadomości jest słuszny o tyle, o ile stoimy na gruncie refleksyjnego modelu świadomości. Wprawdzie zwolennikom alternatywnego nierefleksyjnego modelu świadomości nie udało się do końca adekwatnie i intersubiektywnie opisać, na czym polega ów moment przejrzystości tkwiący immanentnie w aktach świadomych, to jednak ujęcie to ma tę przewagę nad modelem konkurencyjnym, że da się go odnieść do zwierząt i małych dzieci.      
 Karen Gloy: Wprowadzenie do filozofii świadomości. Problematyka i historia zagadnienia świadomości oraz samoświadomości, przeł. T. Kubalica, Wydawnictwo WAM, Kraków 2009, ss. 311

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież