Justyna Florczak - Spotkanie po latach

Skrzypią buty

twoje spojrzenie

ja się nie boję

tylko uwierzyć nie mogę

w pokrywajace ciebie warstwy czasu

wyobrażnia zgęstniała mimo woli

zdarzenia zmieszane ze snami

pamiętasz co było?

wymykam sie spod kontroli

rumieniec policzki pali

bo wstydzę się swojej nagości myśli

rozpruło się serce zszyte fastrygą

zsiwiałą od starości

-to już nie boli

znów skrzypia buty w oddali.