Małgorzata Borzyszkowska - MIAŁAM KIEDYŚ RZEKĘ

miałam kiedyś rzekę
składałam ją kropla po kropli
dodawałam blasku kręgom na wodzie wyszywałam brzeg miętą i tatarakiem

miałam taką rzekę z księżycami
haftowanymi na powierzchni
pełnią lata


z frywolitką mgieł i pajęczyn

 

czasem pozwalałam mojej rzece płynąć
pod prąd i szukać drogi do nieba

unosiła się wtedy wysoko
do chmur
wniebowzięta
dziurawiła je szczypcami raków
i wierzbowymi witkami
rzucała na szare płótno
maleńkie pozieleniałe otoczaki

układałam na mojej rzece łodzie do snu
jak w kołysce
układałam siebie w mojej rzece
kropla po kropli
płynęła przeze mnie
aż byłam zbyt duża
aż była zbyt duża
by ją nadal nosić w kieszeni