Ariana Nagórska - Cykl „Podróżnicy"

Cykl „Podróżnicy"
                               (Podsumowanie urlopowego ruchu pasażerskiego)

                                                                            Motto:
                                                             Jedzie pociąg z daleka,
                                                             tor mu w kosmos ucieka.
                                                             – Konduktorze łaskawy,
                                                             jak się przesiąść do Mławy?

*  *  *
„Miła, nie bądź taka smutna,
dojeżdżamy już do Kutna".
– Może być z dojazdem kłopot,
bo za oknem widzę Sopot!


*  *  *
Czy w tym ekspresie będą częstowali kawką?
– Już pan pił, lecz nie po niej spoczywa pod ławką!


*  *  *
Przepraszam, czy pan zabrał z wagonu swój bagaż?
– Niech odjedzie w cholerę! Ja nie jestem tragarz!


*  *  *
Dyżurny dawno dał odjazdu znak,
a my stoimy. Czy coś jest nie tak?
– Już do wypadku doszło niejednego
wskutek odjazdów tego dyżurnego!


*  *  *
Jak wół przez rok tyrałem,
by osiągnąć cel:
lot na weekend do Wiednia.
– To jest rejs na Hel!


Feralny sypialny

Człowiek płaci, lecz źle śpi,
gdy co rusz ktoś wali w drzwi!
– Jak pan może dziwić się,
skoro spędził noc w WC.


*  *  *
Po diabła pić w pociągu coś wyskokowego?
– Po to, by z nudów właśnie nie wyskoczyć z niego!

Autobus 122 (Gdańsk – Sopot)

Pani bilet (bez obrazy) kasowany był dwa razy!
– Bo jak widzę dwa kanary, to kasuję też do pary.


*  *  *
Będzie mandat, bo w drzwiach pan rozwalił blokadę.
– Chętnie płacę za komfort, gdy bez blokad jadę!


*  *  *
Szok to wielki z mej chałupy
wyrwać się do Gwadelupy.
– Zaznałem większego szoku
jadąc windą do Bangkoku!


Jazda planowa

Dokąd właściwie pan jechać zamierza?
– pyta strażnik kolei w poczekalni żołnierza.
– Mnie, panie konduktorze, obojętne gdzie.
Grunt, że ten ekspres naprzód bez przestojów mknie!


*  *  *
Tutaj nie wolno palić.
– Przecież nikt nie pali!
Dym ma i niepalący,
jak się czymś nawali.


*  *  *
Hamulca z jakiej ważnej użył pan przyczyny?
– Wszyscy jadą nad morze, a wtem ja w maliny!


*  *  *
Czemu panowie piją alkohol w przedziale?
– Nie widzisz, że to przedział służbowy, bęcwale?!


*  *  *
Ile podróż do Gdańska tym pociągiem trwa?
– Z dopalaczem minutę,
z bagażem pół dnia!


*  *  *
Kiedy ten pociąg wreszcie dotrze do stolicy?
– Już od dwóch dni w stolicy stoi na bocznicy!
To mi każecie wysiadać z wagonu?
– Nie. Zawiadowca wypisał akt zgonu.

Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org