Zuzanna Borucka – Zapiski na liściach Zapiski na liściach X

Na ulicy za oknem
w wąskiej bramie
elegancka starsza pani jak dyrygent

w październikowym słońcu
daje starszemu panu znaki tajemne
jak poruszyć ich starożytnym wehikułem
o wiśniowej karoserii

Wskazuje raz lewo
raz prawo
to ukradkiem składa ręce niczym do modlitwy

Wstążka na jej jesiennym kapelusiku
także jest wiśniowa
Czyni taniec kontrastów na tle pastelowego płaszcza
i jej jasnej twarzy w uśmiechu

Czy ja też taka będę?
Czy też, aż po brzegi jasnego kapelusika
oddam komuś życie całe?

Pytam

a w ustach sok malinowy
Raz cierpki
raz słodki