Danuta Sułkowska - Pochwała zapobiegliwości

Wzięłam książkę na spacer z psem
Nie czytam jej
Ale mogę
jeśli zechcę

Gdybym nie zabrała
czułabym jej brak
Złościłaby mnie
niemożność poznania teraz
natychmiast
treści nieprzeczytanych stron
Wyobrażałabym sobie
otwieranie tomu w miejscu
zaznaczonym zakładką
Również samą zakładkę
ulubioną drewnianą
z Pocałunkiem Klimta
dobry wybór Anetki
na prezent gwiazdkowy
Imaginacja rozwijałaby
w mej głowie miłe sceny:
śledzenie wzrokiem rządków liter
odwracanie kartek
nieśpieszną wędrówkę
z otwartą książką
przyciśniętą do piersi
A wszystkie te widoczki
zamglone wrażeniem niedosytu
gniewem na swoje gapiostwo
zaniedbanie zaniechanie

Na szczęście mam
książkę

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież