Anna Piliszewska - ODSŁONY PASJI

Odkrywając w sobie pasję podróżowania, człowiek od wieków próbował opisać to, czego doświadczył w trakcie peregrynacji; zatrzymać i utrwalić odmienność miejsc, klimatów, przyrody i ludzi - wyjątkowe obrazy przemijające w czasie, jedyne w swoim rodzaju, obce, a teraz własne, schwytać i zanotować, by je następnie ukazać większości. Dlaczego? Możliwe, że kierowany jakimś wewnętrznym sterem zawsze zmierzał w kierunku przekraczania granic – granic miast oraz krain, granic własnej myśli, granic życia i śmierci w transcendentną stronę, a może powodowany zaledwie ludzką ciekawością i pragnieniem przygody marzył zawłaszczać cuda niedostępne oczom – tak czy inaczej wędrował.
Powstawały zatem dzienniki, diariusze, zapiski z podróży, dziś chętnie zastępowane przez internetowe blogi, które nierzadko stają się salonami spotkań wędrowców, forum podróżniczych dyskusji czy galeriami fotografii, gdzie zainteresowani mogą znaleźć zdjęcia z najodleglejszych zakątków świata o wysokim, częstokroć artystycznym poziomie. Niektóre z blogów stawiają na turystykę zbiorową, w schematyczny sposób skupiając się na promocjach wycieczek biur turystycznych, inne w niewymuszony sposób zachęcają do odwiedzenia miejsc, które zdaniem autora upominają się o swoje istnienie w pamięci i w wyobraźni, innymi słowy godne są odwiedzenia, zachwytu, chwili kontemplacji… Te ostatnie zazwyczaj są internetowymi dziennikami czy też pamiętnikami indywidualnych pasjonatów, równocześnie goszczącymi osoby o podobnych doświadczeniach i zamiłowaniach – taki właśnie zdaje się być blog Jacka Krywulta Ten piękny świat.
   „Lubię zwiedzać, podglądać przyrodę, fotografować i 100 innych rzeczy.(…) Oczywiście nie da się wszystkiego opisać i zapisać."  -  tłumaczy się sam autor. To prawda. Korzystając z tego rodzaju blogu należy mieć na uwadze jego prywatny charakter, jednak trudno nie zgodzić się z faktem, iż to właśnie indywidualne poszukiwania wychodzą poza masowość, tym samym stwarzając dogodne warunki odkryciom niemożliwym w przypadku wycieczek organizowanych przez biura.
     Piękny ten świat posiada następujące zakładki: Przyroda, Fotografia, Narty biegowe, Rower, Góry i doliny, Wyżyny i Niziny Polski, Europa i Świat, Atrakcje oraz Media, tak więc porusza problematykę turystyki na rozmaitych, rozległych obszarach.
Co istotne, w czasach, gdy skwapliwie zwiedzamy cudzoziemskie tereny, przekraczając nie tylko granice własnego kraju ale i Europy, Krywult, nie pomijając magii tych ostatnich, wiele miejsca poświęca ojczystej naturze. Niejako hołdując hasłu < cudze chwalicie, swego nie znacie – sami nie wiecie, co posiadacie>  propaguje wycieczki po Polce i to w ciekawych formach, także w połączeniu ze sportem ( turystyka piesza, rowerowa, narciarstwo).
W obszarze jego zainteresowań znajdujemy Beskidy, Beskid Śląski  i Żywiecki, Gorce, Pieniny, Sudety, Karkonosze, Góry Stołowe, Góry Świętokrzyskie, Tatry, Jurę Krakowsko Częstochowską, Ponidzie, Kurpie, Podlasie, Roztocze – wymienić wszystkiego nie sposób.
Śledzimy więc interesujące relacje z rajdów rowerowych: trasy, wspomnienia oraz zdarzenia,  przypadki i  perypetie uczestników wypraw – na przykład pedałowanie po Wdzydzkim Parku Krajobrazowym czyli zachętę poznania wdzydzich jezior i rowerowych tras (chociażby do Przerębskiej Huty czy Czarliny  ) albo zabawne migawki z „ rowerowych Andrzejków"  czyli  podglądamy wycieczkę z Gliwic do miejscowości Łącza, o której pisze autor , iż jest ona „ Mekką wszystkich rowerzystów", bądź też poznajemy atrakcyjności okolic jeziora Gardna i Słowińskiego Parku Narodowego, opisane w Rowerem nad morze.
 Sporo też miejsca zajmują eskapady narciarskie czyli „aktywny sposób na zimę" . Tu Krywult promuje jazdę na nartach biegowych oraz śladowych - poznawanie uroków Beskidu Śląskiego, Gór Stołowych, Gór Bystrzyckich… Odkrywamy i ślady Biegu Piastów,i wrażenia z Leskowca - mało znanej, aczkolwiek atrakcyjnej turystycznie Jagodnej, także zimowej Łączy. To tutaj zamieszczono instruktaże i porady fachowców jak jeździć– pomocne mogą okazać się chociażby wypowiedzi Justyny Kowalczyk, Mistrzyni Świata w biegach narciarskich.
     W zakładce Góry i Doliny autor wspomina wycieczki z reguły piesze - bez wątpienia zwracają uwagę fotografie z wojaży po Górach Opawskich: omszałe wiekowe pnie drzew powalone przez czas, mgielne pejzaże, szlaki oprószone mozaikami liści, poskręcane korzenie…
 Pomocną dla wędkarzy może okazać się informacja, że w Pokrzywnej znajduje staw, w którym można odławiać pstrągi. Można pożyczyć też wędkę zaledwie za 1 zł.
Sporo też innych pożytecznych podpowiedzi – przykładowo dowiadujemy się, iż za wstęp na wieżę Franciszka Józefa I , wzniesionej na najwyższym szczycie Gór Opawskich czyli Złotej Kopie w jubileusz 50-lecia panowania cesarza, zapłacimy jedynie 2 złote i 50 groszy! Warto, bo jak zapewnia autor, widok jest fascynujący: panorama obejmuje bowiem Góry Opawskie, Zlate Hory, Głuchołazy, Jarnołtówek, Przedgórze Sudeckie, Górę Świętej Anny, Ślężę i Karkonosze.
   Ciekawe informacje tyczące Gór Kaczawskich prowadzą nas w rejony Szlaku Wygasłych Wulkanów. Na zdjęciach rzadkie w Polsce gołoborza bazaltowe, szlak na Ostrzycę Proboszczowicką, która … okazuje się być niczym innym tylko wiekowym, wulkanicznym kominem!
   Sudety przyciągają na pierwszy rzut oka – wstrząsający jest widok Skalnego Mostu, leżącego na ścieżce przyrodniczej Janowice – Bolczów. Sam autor pisze o nim następująco: „Genezę jego powstania widać już na pierwszy rzut oka. Potężna, zwietrzała baszta skalna wykruszyła się i spadła w przepaść, zaklinowując się pomiędzy skalnymi ścianami."  
     Tatry – magiczne jak zawsze! Krywult zamieszcza wspomnienia i obrazy z miejsc dobrze znanych turystom takich jak Morskie Oko, Białka Tatrzańska czy Dolina Chochołowska. Relacja z wędrówki niebieskim szlakiem na Rusinową Polanę przywodzi na myśl wersy Michała Jagiełły – wielkiego miłośnika gór, taternika, ratownika TOPR-u, przewodnika, byłego dyrektora Biblioteki Narodowej: „Lodowy Wierch wyrastający z Rusinowej Polany/zapach górskich ziół pod Sokolicą, obmywanie stóp w bystrych strumieniach/cienie, popioły, korzenie nazw - to też jest/nasz dom."
     W zakładce Przyroda sporo ptactwa, owadów, motyli. Tu szczelnie oblepiony muchami Phallus impudicus czyli sromotnik bezwstydny, toksyczny wawrzynek wilcze łyko tylekroć opisywany w sagach o wiedźmach i magach jako niezbędny składnik niejednej piekielnej mikstury, obuwik pospolity - storczyk, który, pomimo mylącej nazwy, jest pod ścisłą ochroną…
 Natomiast szarotkę alpejską , która kojarzy nam się przeważnie z Zakopanem – czyżby dlatego, iż tamtejsi górale wykorzystują tego skromnego kwiatka jako element zdobniczy? – spotkamy już w zakładce Europa i Świat. Zupełnie zasłużenie, gdyż jej sława jest światowa – doprawdy! Bo czyż nie znajduje się w logo Österreichischer Alpenverein i Deutscher Alpenverein? I na austriackich monetach euro o nominale 2 eurocenty? A  w Szwajcarii uważana jest za symbol czystości. Szarotka alpejska jest również kwiatem narodowym Szwajcarii. A w 1907 roku została ustanowiona przez cesarza Franciszka Józefa I odznaką austro-węgierskich wojsk alpejskich (strzelcy górscy). Zaś  w formie korpusówki jest noszona na kołnierzach współczesnych mundurów jednostek podhalańskich Wojska Polskiego...
Ale! W blogu Jacka Krywulta mowa o niej w kontekście Słowenii oraz Alp Julijskich. „Nie jest tutaj kwiatem reliktowym i ginącym, ale rośnie w swoim naturalnym, alpejskim środowisku."
     W zakładce Europa i Świat sporo też informacji, ciekawostek, fotografii i wspomnień z krajów takich jak Chiny, Czechy, Egipt, Grecja, Słowacja, Sri Lanka, Turcja czy Węgry…  Jakich? O!,  o tym warto samemu się przekonać na blogu turystyczno przyrodniczym Jacka Krywulta Ten piękny świat…

Blog: www.tenpieknyswiat.pl

 
    
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież