Emil Biela - MOJE ZWĄTPIENIA SĄ PEŁNE WIARY

Antyklerykalizm w naszym kraju ujawnia się ostatnio z dawną siłą. Zarzuty pod adresem Kościoła nie potrafi zniwelować urok nowego papieża Franciszka. Znana dziennikarz i polityk Aleksandra Jakubowska w wywiadzie opublikowanym w „Rzeczypospolitej" z dnia 13-14 kwietnia mówi: „Kiedyś mówiono o „zoologicznym antykomunizmie", ale dziś mamy do czynienia ze zwierzęcym antyklerykalizmem. Określa się papieża językiem, którego nie użyłby wobec głowy Kościoła typ spod budki z piwem, a 200 intelektualistów staje w obronie tego chamstwa! Ja bym takiego listu nigdy nie podpisała… tak trudno pojąć, że to dla katolików Ojciec Święty i należy go po prostu szanować? Ja, osoba niewierząca, uważam, że katolicy powinni mieć prawo do szacunku".
    Na tle tej antykościelnej sytuacji tom wierszy Marka Czuku, łodzianina, rocznik 1960, pt. „Nietrwała kompozycja" jawi się jako dowód i przykład pisarskiej odwagi i wierności swym religijnym przekonaniom. Metafizyczne i religijne wiersze poety to jego wewnętrzna autobiografia. Droga do Boga mężczyzny jest zawsze dalsza i trudniejsza niż ta sama droga kobiety. Mężczyzna dłużej religijnie dojrzewa, gdyż boi się być posądzony o dewocję, której na szczęście ustrzegł się Czuku. Książkę patronuje Biblioteka świętego Grzegorza z Nazjanzu, a ci, którzy nie ulegli zwierzęcemu antyklerykalizmowi wiedzą, że ten święty, arcybiskup Konstantynopola, doktor Kościoła, teolog, mówca, obrońca wiary chrześcijańskiej, poeta sam jest patronem poetów. Wspominana przed chwilą wydawnicza biblioteka ma siedzibę ma siedzibę w Ostrowie Wielkopolskim.
    Kwintesencją tomu „Nietrwała kompozycja" jest myśl zawarta w poincie wiersza „Pośpiech":
Moje zwątpienia
pełne są wiary.
    To jest meritum na wskroś religijnej poezji Marka Czuku. Powinni ją przeczytać i przemyśleć przede wszystkim ludzie areligijni! Nie dlatego bynajmniej, by się nawrócili czy uzyskali łaskę wiary, bo „im bardziej tracę wiarę, tym silniej wierzę", czytamy w wierszu „Prawo Archimedesa".
    Rekomendujący tom „Nietrwała kompozycja" Piotr W. Lorkowski trafnie pisze, że niezależnie od podziału wierszy na metaficzne i religijne najważniejszą zaleta tomu wydaje się fakt, że stanowią one zapis duchowego dojrzewania poetyckiego podmiotu i tych, którzy znajdą się w kręgu jego obserwacji.
    Marek Czuku umie sobie zyskać sympatię czytelnika wprowadzając do swoich wierszy żonę Dorotę, a także dorosłe dzieci, albo, gdy pisze, że nie zna siebie do końca. Ta skromność jest zniewalająca. Spotkamy ją w wielu wierszach tego znakomitego tomu np. w zapisie „Plagiat":
    „Gdy piszę wiersz, często odnoszę wrażenie, że popełniłem plagiat, że to co właśnie piszę, już gdzieś, kiedyś czytałem. Dzieje się tak zawłaszcza wtedy, gdy po wielu próbach uda się wreszcie wydobyć maksimum treści z minimum słów.
    Najciekawsze męki przeżywam, gdy piszę „świat" albo „Bóg".
    I co wy na powyższe dictum, panowie poeci powiecie?


Marek Czuku, Nietrwała kompozycja, Wydawnictwo Republika Ostrowska, Biblioteka świętego Grzegorza z Nazjanzu, Ostrów Wielkopolski 2013, ss. 111.

Również tego autora