Tadeusz Lira-Śliwa - Słowa i chwile

WIESŁAWA SIEMASZKO-ZIELIŃSKA  urodziła się w Lublinie – w rodzinnym mieście Józefa Czechowicza. Jest absolwentką filologii polskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Obecnie mieszka w Jeleniej Górze i bierze aktywny udział w życiu literackim swojego miasta.
    W. Siemaszko-Zielińska wydała dziewięć książek, m.in. zbiór poetycki pt. Kilka ledwo dotkniętych chwil (Wrocław 2012). Autorka przywiązuje dużą wagę do kompozycji tego tomiku. Miniatury poetyckie (rozdział I) składają się z dwudziestu wierszy. Poetyka osiągnęła w nich zwięzłość haiku. Natomiast Wiersze różne (rozdział II) to szeroki wachlarz wątków i motywów: egzystencjalnych, rodzinnych, miłosnych, mitycznych i kulturowych. Zgadzam się z opinią Zofii Prysłopskiej, autorki Słowa wstępnego, że jednym z najlepszych wierszy tego rozdziału jest przejmujący list pożegnalny amy winehouse (s. 23). Znana piosenkarka przeczuwała, że: [...] tam na granicy snu. cicho. szyderczo uśmiechnięta. czai/się ciemność. Wspomnianą książkę zamyka Proza – utrzymana w klimacie prozy poetyckiej. Myślę, że te trzy części stanowią artystyczną całość.
    Bohaterka wierszy W. Siemaszko-Zielińskiej ma świadomość, że wszystko jest ulotne na tym świecie – jedynym i najlepszym z możliwych (teza G.W. Leibniza). Miniatura poetycka pt. słyszę jak składa się z dwóch metafizycznych wersów: trawa szeleści/ kilka spłoszonych myśli (s. 14). Bohaterka-poetka nie ma zaufania do... słów: coraz więcej słów/ piana gryząca brzeg (miniatura nadmorski chłód, s. 14). Można powiedzieć, że ten krótki utwór prowadzi poetycki dialog z wierszem Tadeusza Różewicza: słowa (tomik Wyjście, 2004). Nestor polskiej poezji uważa, że: słowa zostały zużyte/ przeżute jak guma do żucia// [...] zamienione w białą/ bańkę balonik.
    W drugiej części zbioru dominują erotyki. Współczesna Penelopa (tytuł wiersza, s. 18) czeka na powrót Odysa: Tej nocy jeszcze /wymodlę Ciebie/ jakbyś żył we mnie/ czekając [...]. Okazuje się, że wyśniony Odys jest współczesnym macho. W wierszu pt. Blizna czytamy: No wiesz -/tamte chwile/ papieros/ wódka/ piersi/ ramiona// rozpłynęły się we mnie/ jak krew//  z minionych ran/ nie mogę/ się nawet wylizać (s. 19).
     W trzecim rozdziale pt. Proza (poetycka) kobieta i mężczyzna (Ona i On) występują  w czterech odsłonach. Wyraz odsłona ma dwa znaczenia: część sztuki teatralnej, baletu, opery itp., po której zapada kurtyna i zwykle zmieniają się dekoracje, a także: część widowiska, meczu itp. W Prozie pojawia się też trzecia osoba: narratorka, która ma dużą wiedzę psychologiczną o bohaterach (aktorach) poszczególnych odsłon: [...] nie chciał niczego nazywać. Po prostu poddawał się/ chwili. Czasem na przekór sobie.// Więc musiał to zrobić. Uwolnić ręce. Oczy. Uciec od tej/złudnej iluzji. Beznadziejnej szarości. Musiał w końcu Ją/ zabić. W sobie (Odsłona pierwsza, ss. 34-35).
    W. Siemaszko-Zielińska opowiada się za poezją intelektualną i aluzyjną. We wspomnianym tomiku posługuje się ironią, groteską i kontrastem. Polecam czytelnikom i krytykom literackim ten wartościowy zbiór wierszy. Dopełniają go artystyczne fotografie Izabeli Fortuny.

Wiesław Siemaszko-Zielińska: Kilka ledwo dotkniętych chwil, Stowarzyszenie w Cieniu Lipy Czarnoleskiej, Wrocław 2012, ss. 52