Edmund Pietryk - Loty

Przyjaciele odchodzą cicho by nie zbudzić
Boga Jakby wracali do wyschniętych
źródeł życia Jakby uciekli z dramatów
Szekspira Jakby zwracali ziemi pożyczone
ciało lub uciekli na inną planetę
Byli pierwsi gdy Bóg rozdawał
ciemność a może tylko skończyli
Ikarowe loty Ich dusze chowają się
w tych najwyższych chmurach
Jakby w ostatniej sekundzie bronili się słowem
a potem się udali w loty księżycowe

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora