Edmund Pietryk - Cisza

A może wrony za oknem to policja Boga
która strzeże jego snu A może gołębie
to wysłanniczki zapomnianej poetki
Małgorzaty Hillar Kosy to poczta od
Witka Różańskiego Ten psi skowyt to
rozmowa z Irkiem Iredyńskim
I tak się zaczyna i kończy noc cierniowych baśni
gdy Bóg podszeptuje – nie męcz się już zaśnij
I w tej cmentarnej i tak ciężkiej ciszy
nikt cię nie pojmie i nikt nie usłyszy

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora