Antonina Sebesta - Autoportret współczesny

dojeżdżam do życia
na stojąco
bez widoku
bez rozkładu

praca nie owocuje
dzieci dziko rosną
nawet ptaków zanucić
nie mogę
bo
odlatują z drutów

na poboczu
pełno krwi maków
żadne tam słoneczniki
wieś kończy się zwyczajnie
kapustą

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież