Alicja Kubiak - Kogo opuszcza dziś Jezus?

W styczniowym numerze „Gazety Kulturalnej" przeczytałam recenzję autorstwa Ewy Klajman-Gomolińskiej pt. „Jezus odszedł od Madonny". Tekst zaczął się od opisu wygibasów estradowych kontrowersyjnej (od zawsze, czyli od lat osiemdziesiątych XX w.) wokalistki i porównaniu jej zachowania z treścią książek Stefana Pastuszewskiego. Kilkakrotnie pisałam recenzje tekstów tego autora, polemizowałam z tematami poruszanymi przez niego na łamach „Akantu" i wzburzyło mnie tak banalne i płytkie porównanie przez wspomnianą recenzentkę twórczości technokratycznej, wyśmiewającej i dotykającej najważniejszych problemów dzisiejszego społeczeństwa do pocierania waginy przez artystkę, która zwraca tym ruchem uwagę na nieco inne problemy. Wnioskuję, że ów gest jest przez tę panią odbierany jako obraźliwy. Jednakże nie powinna się aż tak bardzo z nim identyfikować, ponieważ czytając dalej, recenzentka stara się wznieść na wyżyny intelektualne. Na poziomie naukowca i myśliciela nie powinny ją zajmować publicznie eksponowane ruchy frykcyjne artystów.
Istota twórczości Pastuszewskiego nie porusza pani recenzentki, a co więcej, wzbudza zażenowanie. Każdy ma prawo inaczej odbierać treść książek, ale po co od razu przyznawać się do braku świadomości i wiedzy o otaczającym nas świecie? Można przecież poczuć niesmak w stosunku do nazw lub sposobu przedstawiania relacji damsko-męskich, określeń narządów płciowych, ale trzeba również zdać sobie sprawę z tego, że każdy z nas używa więcej lub mniej przesadnego nazewnictwa w sferze seksualnej. Osobiście wolę poetycko wysublimowane muszelki i brzoskwinki, niż medycznie nieczułe waginy, pochwy itd. Poza nieodłącznymi w sferze seksualnej zachowaniami, poruszane problemy dotyczą polityki, ekonomii, wyzysku, biedy, nietolerancji, duchowości. Problem Żydów również panią zastanawia. Nie każdy musi sięgać do wciąż powtarzanych prawd historycznych aby przedstawić problem dzisiejszych czasów. Recenzentka zauważyła, że w książce zawarto za mało faktów i prawd z historii oraz „ (…) temat jest tak przesadnie modny" i zaraz odwołuje się do wydarzenia na portalu Nasza Klasa. Przyznać trzeba, że to źródło jest nieprzyzwoicie niewiarygodne i tchnie kłamaną plotką. Czyli jednak niskie pobudki owładnęły autorkę recenzji.
Następna część tekstu jest chaotyczna: powstanie świata, Teoria Chaosu, Teoria Względności, Teoria Mechaniki Kwantowej, Efekt Motyla, wykład z architektury starożytności i nic więcej, ponieważ nic z tego nie wynika. Natomiast w kwestii Jezusa – on nikogo nie opuszcza, tym bardziej recenzentów.