Barbara Grutzmacher - Zagrożenie

Przedstawiam Państwu nową książkę MICHAŁA KRZEMKOWSKIEGO (drugą w dorobku pisarskim) pt. Epopeja arawijska. Tak złożyło się, że kiedy przeczytałam ostatnia stronę Epopei..., Ziemi zagrażała sporej masy asteroida – rzędu – ponad 100 tys. ton. Wróci ona dwukrotnie za kilkadziesiąt lat. Na drugi raz – to już nie będą żarty!
    Proszę, wybaczcie mi Państwo, ale autor Epopei porusza w tekście fundamentalne – dla istnienia naszej planety – sprawy. Ostrzegam, że pomimo nakładania się na siebie różnych wątków treściowych, zmiennych planów akcji, które rozproszyć mogą uwagę, jak chociażby: sceny z seksem, przydługie zdania – warto się skupić.
    To jest książka – typu fantasy, dla czytelnika oczytanego, poruszającego się na ścieżkach filozofii, teologii, politologii – jak np. czerpane z socjologii idee utylitarystów i innych uczonych, które interesują autora. Pisarz zastosował też wypisy z metafizyki, parapsychologii, spirytyzmu. Czego to jeszcze nie wyczytamy w treści! Bohaterowie poruszają się w strefie bilokacji, telepatii i innych, wręcz cudownych sferach.
    Wiek autora zdradza, że nie powinny mu być obce dzieła science fiction, Lema i wielu innych fantastów.
    No cóż, zapewne autor chciał wnieść novum do tekstu i okrasił treść książki w wątki sensacyjne, wręcz kryminalne. Zastosował też swoiste, wieloczłonowe imiona bohaterów. (Radzę notować na kartce, bo w głowie może się zakręcić). Już bardziej czytelne są hierarchie wymyślonych postaci (podobne do kast w Indiach) i system władzy utopijnego państwa. Ośmielę się zdradzić, że to państwo egzystuje w oceanie. Zresztą z okładki, ciekawie, z fantazją ilustrowanej, widać.
    Co jeszcze...? Razi mnie ckliwy ton w niektórych fragmentach.
    Dodatkowo, sporo tu metafizyki, zaskakującej w treści akcji, szczególnie w pierwszej połowie książki, trochę zagmatwanej.
    Cierpliwości, czytelniku! Nie czytaj zakończenia przed przeczytaniem książki.
    Ja, trzymając się tej zasady, byłam zaskoczona puentą.
    Aż prosi się o wydanie drugiego tomu Epopei... . Proponuje zrobić to po męsku i to szybko. Naszej zagrożonej planecie – co autor przeczuwa, od wewnątrz grozi zło w wielu postaciach i – z kosmosu...? Teraz chodzi o to, aby zdążyć przed czasem. Tylko dla herosów, wszystkich nauk i silnych, prawych, wręcz – nadludzi, nadchodzą epopeje – na jawie.
    Nie w tysiącach lat, ale w ciągu dziesięcioleci, musimy zdążyć. Także – pisarze!

Myślę, że autor, jak ja – czuje potrzebę włączenia się w błyskawiczną dyskusję wszystkich ośrodków kultury, sztuki i sportu. Należy nam hartować ciało i doskonalić duszę.
    Odwieczna walka Dobra ze Złem wpisana jest w nasz mały kosmos i nieogarnięty naszym ludzkim rozumem... Wielki Kosmos Wszechświata.

Michał Krzemkowski: Epopeja arawijska, Instytut Wydawniczy „Świadectwo", Bydgoszcz 2012, ss. 148.